« Najlepsza zemsta katolika "Milczenie" - to nie jest film o słabych ludziach »

Od poezji do rocka, od zwyczajnego życia do Boga

21.02.2017

Słów kilka o niesamowitym koncercie Pawła Domagały.

Tak naprawdę niedawno odkryłam, że ktoś taki, jak Paweł Domagała w ogóle istnieje. Obejrzałam film „Wkręceni 2”, który bardzo mi się podobał (nie jest to pusta komedia - świetne dialogi), a przy okazji okazało się, że aktor ma talent muzyczny i niedawno wydał debiutancką płytę pt. "Opowiem Ci o mnie". O koncercie dowiedziałam się przez zupełny przypadek i kupowałam prawie ostatnie bilety, takie obłożenie sali.

Do końca nie wiedziałam, czego się spodziewać. Trzy piosenki znałam. Reszta była dla mnie fantastyczną niespodzianką. Teksty są naprawdę przemyślane, nawet jeśli piosenki nie są rozbudowane. Opowiadają o miłości, o życiu, o zmaganiach i o Bogu.

Na koncercie było naprawdę zabawnie, w przerwach pomiędzy piosenkami Paweł żartował: „to teraz będzie... następna piosenka”; „to jest moja ulubiona z moich piosenek”, rozmawiał z publicznością. Dziękował, że może spełniać swoje marzenie. „Dzięki, bo to wy kupiliście bilety”. Dzielił się małymi tajemnicami, że np. piosenka „Szczęście” powstała za granicą.

W repertuarze nie zabrakło: "Jestem tego wart", "Gdybyś była" czy "Opowiem Ci o mnie".

Byłam w szoku, że Paweł gra tak różnorodną muzykę, od takiej balladowej, poprzez bluesa i genialny rock. W ogóle same zmiany rytmu np. w trakcie jednej piosenki były świetne. Tomasz Krawczyk – gitarzysta, miał genialne solówki. Nie było ani jednej piosenki, która by mi się nie podobała. Każda jest inna i niepowtarzalna. Pojawiły się też takie, których nie ma na płycie.

Parę piosenek sprawiło, że miałam łzy w oczach. Niektóre teksty bardzo do mnie przemawiały. Piosenka „Hiob” jest rewelacyjna muzycznie i tekstowo.

Nie chcę być Hiobem
Znajdź inną drogę [...]

Chcę być, jak Jonasz
Chcę się przekonać
Że gdzieś istnieje drugi brzeg
Chcę być, jak Dawid
Chcę się rozprawić
Cały mój lęk obrócić w pył”

Bardzo do mnie przemówiła także „Warszawa” czy „Nie zdejmuj rąk”. Myślę, że każdy odnalazł coś dla siebie.

Panowie bisowali trzy razy. Do śpiewania włączyła się także publiczność.

Nie pamiętam czy była piosenka „25.12” – nie ma jej na płycie debiutanckiej, ale jest piękna. Bardzo polecam.

Kto ma szansę wybrać się na koncert, zachęcam.

Myśl na dziś: "Dziś możesz wziąć Boga na ręce
Ukołysać, utulić, zaśpiewać przed snem
A może wtedy on pomoże zrozumieć ci więcej
I pojmiesz choć na chwilę po co jesteś tu"
(Paweł Domagała).

Ps. Panie Pawle, bardzo dziękuję za ten koncert i podzielenie się swoim talentem :)! #PawelDomagalaTOUR

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu