« Wspólne mieszkanie? Tylko z Bogiem Kłamstwo numer 1: NIE MAM CZASU »

Takie kciuki mogę trzymać ;)

„Nie ma w życiu problemu, którego by nie można było rozwiązać za pomocą różańca” (Łucja dos Santos).

Październik już w pełni. Nie zapominajmy więc o modlitwie różańcowej. Tutaj „trzymanie kciuków” jak najbardziej jest wskazane, szczególnie, że na kolejnych paciorkach.

Ostatnio byłam na spotkaniu salezjanów współpracowników. Rozmawialiśmy nie tylko o wspaniałej akcji jaką był Różaniec do Granic, ale także o naszych doświadczeniach związanych z modlitwą różańcową. Niektóre świadectwa na pewno pozostaną w pamięci na dłużej.

Matka Boża naprawdę oręduje za nami w Niebie. Różaniec jest naszą tarczą. Warto go odmawiać, bo „Nie ma w życiu problemu, którego by nie można było rozwiązać za pomocą różańca”. W 100% zgadzam się z Łucją dos Santos. 

Zachęcam do modlitwy, a żeby było łatwiej się zmotywować polecam salezjańską akcję: Trzymamy kciuki na różańcu.