« Bóg i ludzie są tacy inspirujący Tęsknimy za przyszłością »

Na co się dzisiaj cieszę?

Jaka jest twoja pierwsza myśl po przebudzeniu?

Na co się dzisiaj cieszę? Co przychodzi mi do głowy, gdy otwieram oczy? Jest tam miejsce na wdzięczność, że Bóg podarował mi kolejny niezapisany jeszcze dzień życia? A może wzdycham ciężko, że znowu trzeba pójść do pracy, że za oknem ciemno i ten dzień już jest stracony?

Nie ukrywajmy czasami wstawanie z łóżka bywa trudne nawet dla mnie. Jednak staram się, by moje pierwsze myśli po przebudzeniu skierować do Boga. Proszę o Jego błogosławieństwo na kolejny dzień.

Jeśli wpuścimy Boga w różne zakamarki naszego życia, będzie nam łatwiej znosić większe i mniejsze przeszkody. Problemy będą zawsze, ale z Bożą pomocą łatwiej się z nimi mierzyć.

Na co się dzisiaj cieszę? Właśnie na co? Na spotkanie z Panem w Eucharystii? Na spotkanie z przyjaciółmi? Może poczytam książkę, wypiję herbatę, napiszę wiersz. Może pójdę na spacer. Może coś odkryję…

Na co się dzisiaj cieszę? Na to, że ten dzień dopiero się rozpoczął i tyle jeszcze przede mną. Tyle może się wydarzyć. Owszem zdarzenia mogą być różne, ale ufam Panu, że czuwa nade mną.

Na co się dzisiaj cieszę? Warto sobie zadać od czasu do czasu to pytanie zanim wstanie się z łóżka. Znajdź choć jeden pozytyw tego dnia. Może będzie to modlitwa. Może rozmowa z kimś dla nas ważnym. Może nowa piosenka w radio. Zbyt często widzimy wszystko w czarnych barwach. Zbyt często irytujemy się na „dzień dobry”.

Na co się dzisiaj cieszę? Cieszę się, że Bóg pozwolił mi się obudzić i przeżyć jeszcze jeden dzień.

Myśl na dziś: „O jak wielką radość może dać naszemu sercu Boski Zbawiciel! Ten Bóg, który daje nam siłę i konieczną stałość w każdym momencie naszego życia” (św. Jan Bosko).