« Moje dzieci

Zachęta to "kopiowania" Wspólnoty 120

12.09.2017

Co prawda rozpoczął się już kolejny rok szkolny i pewno wielu ma już jasno określone plany duszpasterskie, jednak chciałbym zaproponować tworzenie wspólnot na wzór tej, która działa od zeszłego roku przy Kolegiacie św. Anny w Krakowie.

 

... zebrało się razem około stu dwudziestu osób (Dz 1,15)

1. Dlaczego?

W zeszłym roku formację rozpoczęło 240 osób. Więcej nie mogliśmy przyjąć ze względów lokalowych. Chodziło bowiem m.in. o to, żeby każdy miał miejsce siedzące na sali. (Na sali mieście się ok. 100 osób, więc wspólnota była złożona z dwóch grup po 120 - zawsze bowiem kogoś nie ma). W czasie wakacji każdy musiał zdecydować, czy chce zostać na kolejny rok, czy nie. Ponad 190 osób potwierdziło chęć dalszej formacji a ponadto zgłosiło się 60 nowych osób, chociaż nie było oficjalnej informacji o nowym „naborze”. Zaskakujący jest również przekrój wiekowy: od dwudziestolatków do prawie siedemdziesięciolatków.

Dla mnie osobiście jest to bardzo czytelny znak, że formuła nowej wspólnoty się sprawdziła i być może sprawdzi się w innych parafiach czy miejscach Polski. Oczywiście nie chodzi o to, czy grupa będzie miała 200 czy 30 osób, ale o to, że ten model może być dobry.

2. Jak?

Z puntku widzenia formalnego wspólnota opiera się na 4 filarach:

a) Praca własna – przeczytać ok. 10 str. Katechizmu Kościoła Katolickiego na miesiąc z pomocą otrzymanych pytań (na każdy dzień). To plan na 7-8 lat. Potem przejdziemy do Pisma świętego.

b) Spotkanie w małych grupkach (5-12 osobowych) – spotkanie raz na miesiąc w domach, mieszkaniach czy kawiarniach w celu porozmawiania o tym, co się przeczytało. Pomocą w rozmowie są te same pytania, które służyły przy lekturze Katechizmu.

c) Spotkanie całej wspólnoty raz w miesiącu - schemat  spotkania wyglądał tak:
- Msza św. z kazaniem do Liturgii Słowa z danego dnia + adoracja – łącznie 1,5h
- Kawa/herbata, ciastko – 30 min
- Konferencja (na temat treści przeczytanych w katechizmie) – 30 min
- Pytania do konferencji (oraz do przeczytanego fragmentu katechizmu i dyskusji przeprowadzonej w małych grupkach) – 30 min

d) Dwa wyjazdy weekendowe w ciągu roku (sb/ndz)
- temat tych wyjazdów był dobierany spontanicznie, według klucza aktualności (1. Amoris Laetitia. 2. Wartość człowieka i problem depresji)

3. Skąd materiały?
Dla zrozumienia idei nowej wspólnoty warto najpierw przeczytać to, o czym pisałem rok temu (tutaj)

Pytania do katechizmu, prezentacje do konferencji, a także całe konferencje mogę przesłać w linku mailem każdemu, kto byłby zainteresowany sprawą. Wystarczy napisać na wojciech.wegrzyniak@gmail.com. Przy okazji będziemy w kontakcie tak, by w przyszłości móc organizować ewentualne spotkania wspólnot.

Jeśli chodzi o materiały plusem jest to, że ktokolwiek będzie chciał pójść w ślady Wspólnoty 120, nie będzie musiał martwić się o nie, bo Kolegiata św. Anny w Krakowie będzie z materiałami zawsze przynajmniej rok do przodu, jako że zaczęła pierwsza.

4. Co jeszcze?
a) przed Eucharystią było pięciominutowe wprowadzenie, za każdym razem do innego elementu Liturgii (pieśń na wejście, procesja wejścia, ucałowanie, znak krzyża, itd.),
b) chór, zespół i lektorzy wyłonili się z uczestników,
c) w każdym miesiącu mieliśmy przeczytać książkę miesiąca i zrobić zadanie miesiąca (spis książek i zadań znajduje się w prezentacjach),
d) cała wspólnota została podzielona na grupki mające „dyżur ciastkowy”, jeden raz w ciągu roku dana grupka miała zorganizować coś do stołu oraz przygotować salę i posprzątać po sobie,
e) założenie zamkniętej grupy na FB pozwoliło na dzielenie się wieloma pomysłami, prośbami, pomocą w szukaniu mieszkania czy pracy,
f) bardzo pomogło też to, że nic nie było obowiązkowego. Byli tacy, co wypełniali wszystkie elementy i tacy, co przyszli tylko na spotkanie wspólne. Nie przeszkadzało to w niczym.

Nie chodzi o to, że wszystko musi być tak samo. Zachęcam jednak księży, by spróbowali. Wspólnota, w której cieszymy się z tego co jest, nie mając pretensji do tego, czego nie ma. Wspólnota, w której nie kładziemy akcentu na żaden szczególny charyzmat, ale dzielimy się w miarę wszystkimi. Wspólnota będąca pewnego rodzaju „parafią personalną”, wydaje się być dobrym modelem dla ludzi, którzy chcą być wierzącymi, którzy chcą mieć z kim porozmawiać o Bogu i wierze i chcą poznać bliżej ludzi, którzy pomogą im przeżyć życie bardziej po ludzku i bardziej po Bożemu.

PS.

W razie jakichkolwiek pytań zapraszam do Kolegiaty św. Anny w Krakowie, ewentualnie służę drogą mailową.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Musisz być , aby zamieścić komentarz.