Synodalne słuchanie

dodane 10:18

No i zaczął się synod o i z młodzieżą w roli głównej. Jednak, chociaż się nim interesujemy, dla wielu zwykłych katolików synody dzieją się gdzieś ponad ich głowami, w jakiejś przestrzeni odległej o zwykłego życia. Instrumentum laboris, dyskusje, dokument końcowy... trochę medialnego szumu wokoło. A jednak synod to nie tylko wydarzenie, ale styl życia Kościoła, który może i powinien przenikać do naszej codzienności.

Synodos to wspólne wędrowanie. Tak siebie pojmuje Kościół - lud Boży w drodze. Idziemy razem, zmierzając do celu. To bardzo ważne w rozumieniu własnej tożsamości. Nikt z nas nie może powiedzieć, że osiągnął wszystko. Nikt nie jest guru, bo jesteśmy braćmi w drodze. Nikt też nie może mieć pretensji do brata, że nie jest doskonały. To nie jest pretekst do usprawiedliwiania bylejakości i grzechu. Warunek jest jasny: musisz iść i to w dobrym kierunku!

Papież Franciszek na początek synodu wskazał na potrzebę słuchania. Och! Jak wiele jest spotkań, na których wszyscy mówią i nikt nie słucha. Pomysł, by po kilku wystąpieniach zachować przez chwilę ciszę, jest genialny w swojej oczywistości i prostocie! Tylko w tej ciszy Duch Boży może przetwarzać w nas tę "informacyjną sieczkę", która dociera do nas w ogromnej ilości (to są ważne dane, ale nie przetworzone, pozostawiają tylko chaos informacyjny) w objawienie.

Już na tym etapie możemy wiele skorzystać z rozpoczynającego synodu.

Dialog, słuchanie, wspólne wędrowanie. Styl życia chrześcijańskiego.

nd pn wt śr cz pt sb

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

Dzisiaj: 14.10.2019

Ostatnio dodane