O przycinaniu i uprawie latorośli ciąg dalszy....

"A ja się nie dziwię takiej reakcji winnego krzewu. Ma wszelkie prawo myśleć, że jest niszczony i umiera. Naprawdę trzeba wielkiej, świętej wiary, żeby dać się obcinać" - napisał ktoś w komentarzach.

Czytaj dalej

18.05.2017

Ogrodnik sadysta, czyli o tym, że strach się bać.

Wydawało mi się, że o krzewie winnym z Ewangelii św. Jana napisano już wszystko. Że można się już jedynie zająć kontemplacją tego cudnego obrazu i, przede wszystkim, po prostu tą rzeczywistością żyć. Ale, nie! Okazuje się, że nie wszystko jest jasne. A nawet, dla niektórych całkiem ciemne. Mroczne wręcz!

Czytaj dalej

17.05.2017

Woda żywa

Od niedawna uczę się nowej umiejętności. Może, z racji stażu mojego życia zakonnego (w przyszłym roku ćwierćwiecze ślubów zakonnych) powinnam ją nabyć już dawno, ale lepiej późno niż wcale.

Czytaj dalej

10.05.2017

Baba i 25 rozbójników

Wczorajsza opowiastka z Kamienia Pomorskiego to tylko wstęp, introit do spotkań z gatunku tych, po których nic już nie jest takie samo. Nie wszystko mogę opowiedzieć "ze względu na wzgląd" dyskrecji, ale posłuchajcie...

Czytaj dalej

08.05.2017

Małe, wielkie rzeczy

Ostatnio wiele czasu spędziłam w podróży. A podróże, jak wiadomo, kształcą. Mają też inne skutki, jak ten, na przykład, że nie ma czasu, żeby napisać coś na blogu, ale to zostawiam na marginesie w ramach usprawiedliwienia mojego milczenia.

Czytaj dalej

07.05.2017