Słowo, które przychodzi do głowy to wdzięczność

dodane 15:33

zdjęcie: Pixabay

Osoby konsekrowane, bez nich ani rusz.

Myślę, że każdy z nas ma mniejszy lub większy kontakt z osobami konsekrowanymi. Ja mogę powiedzieć, że jestem wdzięczna za to, co przede wszystkim salezjanie i salezjanki (plus jeszcze parę sióstr z różnych zakonów) wnieśli i wnoszą w moje życie. Bez nich ani rusz.

W różnych momentach mojego życia Bóg posyłał ich do mnie. Dzięki nim także odkryłam moje powołanie do rodziny salezjańskiej. I od prawie trzech lat jestem salezjanką współpracowniczką świecką. Gdy patrzę wstecz to mam wrażenie, że rodzina salezjańska towarzyszy mi właściwie od początku. Czasem przypominają mi się takie małe szczegóły, które mogły wydawać się nieistotne, ale nagle, gdy się je wszystkie razem połączy to mamy fragment większej układanki.

Wiem, że zawsze mogę liczyć na wsparcie tych osób. Modlitwa, rozmowa i oczywiście sakramenty. Dzięki nim czuję się też zmobilizowania np. do pisania niektórych tekstów, poszerzania wiedzy, pokonywania strachu, zachowywania większego spokoju.

Widzę, ile  dobrego w życie moje i innych ludzi wnoszą osoby konsekrowane. Podziwiam te, które pracują z dziećmi, młodzieżą, osobami starszymi. Wiem, jak ważne są też te osoby, których może na co dzień nie widać w świecie.

Oni niosą światło Chrystusa. Przy nich człowiek czuje się lepiej.

Niektórzy przypominają mi swoim życiem, że „smutny święty, to żaden święty”. Mają w sobie tyle radości i sił do działania.

Z serca im dziś wszystkim dziękuję i pamiętam w modlitwie.

Myśl na dziś: „Panie Jezu, Ty pomyślałeś o mnie zanim się narodziłem i pokochałeś mnie nieskończoną miłością... Przyjdź i zaszczep we mnie Twoją świętą miłość.” (modlitwa ks. Bosko)

Codziennie Kawka

REKLAMA
nd pn wt śr cz pt sb

29

30

4

5

6

7

9

10

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

Dzisiaj: 14.10.2019