Uboczny skutek głosowania nad aborcją

dodane 10:56

Jakże często potępiamy i całkowicie odsądzamy od czci tych, którzy "nie są z nami". A tu głupia sprawa. Mamy czyn jak z obrazka do kanonizacji....

Trzymam się z dala (nie zawsze skutecznie) od politycznych tematów, ale rzecz przecież dotyczy fundamentalnej wartości życia ludzkiego. Ostatnie głosowania w Sejmie nad projektami obywatelskimi nt. ochrony życia poczętego budzą wielką nadzieję i to nie tylko dlatego, że odrzucono projekt "Ratujmy kobiety" i przyjęto do prac komisji projekt pro-liferski, ale także z powodu nowego (by nie rzec nowoczesnego :-) świeżego powiewu wartości w poselskich ławach. Ja wiem, że kilka jaskółek wiosny nie czyni. Ale któż z nas nie uważa polityki za stęchły staw, w którym rachuba polityczna i doraźne cele przysłaniają świat wartości. A jednak! Stało się coś pięknego. Znalazło się kilku (i to wcale nie po tej stronie sceny, gdzie upatrywalibyśmy nadziei), którzy okazali się bardziej wierni przekonaniom niż partyjnej dyscyplinie. To cieszy. 

Jest w tym także mocny znak i wezwanie.

Jakże często potępiamy i całkowicie odsądzamy od czci tych, którzy "nie są z nami".

A tu głupia sprawa. Mamy czyn jak z obrazka do kanonizacji. Bo przecież ta decyzja kosztowała.  Nawet całkiem dosłownie miała swoją cenę. Sprzeciwienie się własnemu ugrupowaniu, to jak stanięcie pomiędzy dwoma obozami w czasie wojny. Tam wróg, a swoi też przeciwko. To nie jest takie małe coś. 

Dobro jest uniwersalne i nie mieszka na lewicy czy prawicy, ale w sumieniach ludzi. 

Warto tę lekcję odrobić.

nd pn wt śr cz pt sb

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

Dzisiaj: 21.10.2019

Ostatnio dodane