« Uboczny skutek głosowania nad aborcją Nie bój się. Wierz tylko »

Pod Damaszkiem - w drodze do jedności

25.01.2018

Tydzień modlitw o jedność chrześcijan kończy się jak co roku w Święto Nawrócenia św. Pawła. I nie jest to bez znaczenia. Możemy modlić się o upragnione pojednanie do upadłego, ale krok ku niemu robimy tylko wtedy, gdy się nawracamy. Albo raczej, gdy dajemy się Bogu nawrócić, tak jak Szaweł pod Damaszkiem.

Po drodze do miasta szedł dumny faryzeusz święcie przekonany o słuszności swych racji, a skutkiem tego przekonania była wrogość wobec wszystkich, którzy odważyli się myśleć inaczej. Wrogość aż po chęć zabijania. Spotkanie z Chrystusem rozbiło w proch jego sposób myślenia. To było coś więcej niż tylko zmiana poglądów. Niż zamiana judaizmu (Paweł nigdy nie przestał być Hebrajczykiem) na mową religię. Chrystus, który objawił się Szawłowi, pokazał mu, że jest obecny w tych, z którymi on walczy. Czyż nie w tym tkwi sama istota przesłania Jezusa? Nawrócić się na chrześcijaństwo, to zrezygnować z walki z drugim człowiekiem. Na zawsze. Bezwarunkowo. Nie ma żadnego ale... Walkę można prowadzić jedynie z mocami ciemności o człowieka. Nigdy przeciwko człowiekowi.

I nie oszukujmy się, że chodzi nam o czyjeś zbawienie, gdy ze złością atakujemy jego przekonania. Emocje zdradzają nasze prawdziwe intencje: walczysz z człowiekiem. A więc nie nawróciłeś się jeszcze. Walczysz z człowiekiem, więc jeszcze nie spotkałeś Jezusa, który wybiłby ci ten pomysł z głowy. Walczysz z człowiekiem, zatem potrzebujesz dopiero stać się chrześcijaninem.

Zatem każdy z nas, niezależnie po której stronie barykady ugrzęźliśmy, potrzebujemy upaść na twarz pod bramami Damaszku i zacząć od początku. Od pytania: "Kto ty jesteś, Panie?". I stać się chrześcijaninem.

1 Komentarz

  • > Po drodze do miasta szedł dumny faryzeusz święcie przekonany o słuszności swych racji, a skutkiem tego przekonania była wrogość wobec wszystkich, którzy odważyli się myśleć inaczej.< Ani to prawda, ani to mądre, za to politpoprawne aż do bólu. I jeszcze ten nieznośny protestancki żargon o "spotykaniu Jezusa", protestancka próba redukcji prawd wiary i teologii do uczuć - "Emocje zdradzają nasze ..." Z religią katolicką i intelektualną uczciwością nie ma to nic wspólnego:(

  • - Piękne słowa, siostro, tak naprawdę tylko Bóg wie co jest dla mnie dobre.
    - Było już ze mną bardzo źle, wszyscy czekali jedynie na mój pogrzeb. Jezus mnie znalazł i dał zupełnie nowe życie, jakiego nigdy wcześniej nie znałem, dlatego tak bliskie mi jest to co stało się z Szawłem.
    - Zaufanie, zawierzenie Jezusowi.
    - Teraz jestem uczniem i świadkiem Jezusa.

  • Niech się heretycy nawracają.

  • http://niesamowitakonferencjawarszawa.goob.pl/


    Zapraszam do odwiedzenia!

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu