« Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie! Od znaku do wiary »

Wybieram wszystko

12.02.2018

Faryzeusze żądają od Jezusa znaku, chociaż chwilę wcześniej nakarmił siedmioma chlebami cztery tysięcy ludzi. Jednak odmowa nowego znaku jest czymś więcej niż tylko gestem zniecierpliwienia Jezusa, który wzdycha i odpływa, bo ma już dość niedowiarków.

Rozmnożenie chleba to zapowiedź Eucharystii - tego znaku, w którym Jezus daje nam całego siebie.

Jak zwykle, Bóg jest hojniejszy niż rozumiemy czy pragniemy.

On chce nam dać coś więcej niż przejaw Jego mocy, niż jedno uzdrowienie czy uwolnienie. 

On daje nam wszystko.

Pamiętajmy o tym w tych dniach, gdy w naszych kościołach trwają nabożeństwa 40-godzinne. Można tam spotkać samego Jezusa.

1 Komentarz

  • "wzdycha i odpływa" a prościej?

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu