« Koledzy nie zastąpią przyjaciółek Oddech kobiecości »

Kto nie ma Maryi za Matkę, ten nie ma Boga za Ojca

28.04.2017

Kontrowersyjny, radykalny i całkowicie oddany Maryi - mój patron.

Moja przygoda ze świętym Ludwikiem Marią Grignon de Montfort rozpoczęła się dwa lata temu, kiedy w sieci natknęłam się na informację dotyczącą "Traktatu o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny". Nie wzbudził we mnie szczególnych emocji. Pamiętałam tylko, że sformułowanie "niewola miłości" wzbudziło we mnie mieszane uczucia. Nie chciałam być przecież niewolnikiem, bo to się kojarzy z pozbawieniem człowieka wszelkich jego praw.

Odłożyłam myśl o "niewolnictwie Maryi" na kilka miesięcy, ale moja najlepsza Matka znów się o mnie upomniała, tym razem przez słowa ks. egzorcysty Piotra Glasa. W jednym ze swoich konferencji, które można z łatwością znaleźć w internecie, mówił o konieczności oddania się w niewolę miłości Maryi. Powiedział za świętym Ludwikiem, że oddanie się Maryi to najpewniejsza i najłatwiejsza droga do spotkania z naszym Panem Jezusem Chrystusem. Ta, która wydała Go na ten świat, jest najlepszą Przewodniczką dla wszystkich, którzy chcą za Nim podążać. Sam Pan Jezus przeszedł "szkołę Maryi" przez trzydzieści lat swojego ziemskiego życia. Życia ukrytego, bez cudów, bez fajerwerków, otoczony miłością Matki i świętego opiekuna Józefa. Niektórzy teologowie uważają, że to właśnie w tym niby monotonnym, nudnym życiu ukazała się cała pokora Maryi, która prowadziła życie ciche i skromne.

Zapoznałam się z traktatem św. Ludwika i byłam nim zachwycona. Surowy, kontrowersyjny i nie przebierający w słowach duchowny mówił wprost: "Kto nie ma Maryi za Matkę, ten nie ma Ojca za Boga". Dodaje też, że można, co prawda, być zbawionym bez Maryi, nawet bez uciekania się do Niej, ale jest to o wiele trudniejsze i bardziej niebezpieczne. Po co więc udawać się w niebezpieczną drogę, kiedy mamy do wyboru prostą ścieżkę w ramionach Matki?

Św. Ludwik był w środowisku duchownych z powodu swoich poglądów niezrozumiany, szkalowany i wyśmiewany. Zarzucano mu herezję i stawianie Maryi na równi z Bogiem. Jednak kto zapoznał się z jego traktatem wie, że wszystkie te ataki celnie skontrował argumentami. Nie, jego doskonałe nabożeństwo nie oznacza ubóstwiania Maryi. Chciał podkreślić jedynie Jej ogromne zasługi w dziele zbawienia, które się często umniejsza. Sam Pan Jezus dał nam Maryję za Matkę, "Oto Matka twoja" to był Jego testament z krzyża. A oddanie się w ręce Maryi, oddanie Jej swoich trosk, niepokojów, całego swojego życia było praktykowane przez największych świętych Kościoła, m.in. św. Maksymiliana Kolbe, który dla Niepokalanej wybudował całą miejscowość, czy św. Jana Pawła II. Jego słynne motto "Totus Tuus Maria" - Cały Twój, Maryjo!, jest esencją traktatu św. Ludwika, z którym wielki papież nigdy się nie rozstawał. Tak samo jak z różańcem.

"Błagam was, żebyście się wystrzegali myślenia o Różańcu jako o czymś bez większego znaczenia – podobnie jak czynią to ludzie nieoświeceni, a nawet kilku wielkich uczonych, lecz dumnych teologów. Będąc pozornie przedmiotem o niewielkiej wartości materialnej, Różaniec jest nieocenionym skarbem, obdarzonym łaską Boga" ("Tajemnica Różańca Świętego", wyd. M, Kraków 2010) - powiedział święty Ludwik. Gorliwy czciciel Maryi szczególną czcią darzył modlitwę różańcową. Jest autorem nawet i takiego sformułowania: "Nikt, kto odmawia codziennie Różaniec, nie popadnie w herezję ani nie zwiedzie go diabeł. To oświadczenie, które chciałbym podpisać moją krwią" (tamże).

Po zapoznaniu się z traktatem i 33-dniowym okresie przygotowywania się specjalnymi modlitwami, ósmego grudnia 2015 roku w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi oddałam się Jej w niewolę. Już się nie bałam, że jako niewolnik Jej miłości coś stracę. Bo niewola miłości jest tak naprawdę prawdziwą wolnością. Takie same kajdany miłosnej niewoli zakładają sobie małżonkowie podczas ślubu - a są nimi obrączki, symbol ich małżeństwa. Złote kajdany, które więżą ich z tą jedną, jedyną ukochaną osobą.

Cieszy mnie, że mam właśnie kogoś takiego za patrona.

Więcej o św. Ludwiku przeczytasz tutaj. 

1 Komentarz

  • W kulcie Maryi (nie jestem mu przeciwny) jedno mnie zastanawia. Jeżeli modlitwy o Jej wstawiennictwo są tak ważne, to kraje, w których oddaje się Jej cześć i odmawia się różaniec, powinny być "o kilka długości" przed tymi, w których Maryję się pomija np. w krajach protestanckich. A tego nie widać.

  • Ale nie wie Pan, gdzie by te kraje były gdyby nie to właśnie wstawiennictwo.

  • @panax, widać, widać - po aborcji, eutanazji, związkach wszelakich, homoadopcji...

  • Przy tym tytule mozna sobie strzelic czytataty znanych bochaterow serialowych:...."jak nie ,jak tak"...i...."bo kto nie slucha (wierzy) matki i ojca ..bedzie sie sluchal psiego ogona"...Szczesc Boze.

  • http://namaszczenie.blox.pl/2017/09/Cytowana-wypowiedz-ks-Piotra-Glasa-bylaby-prawda.html

  • Zwróćcie uwagę że postać która sie pojawia np. w Lourd, Guadelupe, Fatimie czy gdzie indziej zawsze żąda wybudowania swojej kaplicy. Niby mówi o Bogu a żada swojego uwielbienia! " Synu, to miejsce jest przeznaczone do oddawania Mi czci. Dzięki tobie na moją pamiątkę ma tu być wzniesiony kościół." MB z Pilar, "Chcę ci powiedzieć, aby wybudowano tu kaplicę na moją cześć." Fatima paźdź 19.17, " "Idź do Kapłanów i powiedz im, że Ja pragnę, aby tutaj została wybudowana kaplica” Lourd, "Chcę mieć świątynię w miejscu, w którym okażę współczucie twemu ludowi i wszystkim ludziom, którzy szczerze proszą mnie o pomoc w swojej pracy i w swoich smutkach." Guadelupe. A przecież jest napisane: Mt 4.10 "10 Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz»6"! Czy gdyby ta postać była od Boga i była tą uniżoną służebnicą Pańską to domagałaby sie swojej chwały czy Bożej? Ludzie! Obudźcie się! Co z wami sie dzieje? Postać zawsze w światłości przychodzi, podobna do anioła a jedyny anioł światłości to Lucyfer! Święty Paweł tak też pisze "24 Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką 25 i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. " Dz 17.24-25. Szatan urządził nie złe show a wy lecicie by go uwielbiać!

  • Zwróćcie też uwagę na kwestię cudownego medalika. Niby wszystko OK ale przeanalizujcie słowa Maryji. "„Postaraj się o wybicie medalika według tego wzoru: wszyscy, którzy go będą nosili, dostąpią wielkich łask, szczególnie jeśli go będą nosili na szyi. Tych, którzy we mnie ufają, wieloma łaskami obdarzę” Pytanie brzmi, dlaczego mam ufać tej postaci a nie Bogu, czy Jezusowi? Dalej "łaskami obdarzę" a czemu nie Bóg, czy Jezus? "wszyscy, którzy go będą nosili, dostąpią wielkich łask, szczególnie jeśli go będą nosili na szyi." też podejrzane, ponieważ ludzie noszą go jak amulet, czy talizman który ma ich chronić zamiast zwrócić się do Boga lub Jezusa i im zaufać, tak jak często mówi o tym Pismo Święte! Sami to rozważcie. Dla mnie jest to ewidentnie odciąganie od Boga pod płaszczykiem pseudo dobra.

  • Dalej szkaplerz kolejny podejrzany amulet, talizman. "Przyjmij, najukochańszy Synu, szkaplerz zakonu twego jako znak mojego Bractwa i szczególniejszej łaski dla ciebie i dla wszystkich Karmelitów. Kto umierając mieć będzie na sobie ten szkaplerz, zachowany zostanie od ognia piekielnego, jest to bowiem godło zbawienia, puklerz i tarcza przeciw wszelkim niebezpieczeństwom, rękojmia pokoju i szczególnej mej opieki do końca wieków." Słowa "zachowany zostanie od ognia piekielnego" są sprzeczne z Pismem Świętym, ponieważ jak !!przedmiot!! może nas zachować od potępienia?!!!? Znamy wielokrotne obietnice Jezusa np. "25 Rzekł do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. 26 Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. J11" Ja wolę zaufać Jezusowi, który za mnie umarł na krzyżu niż jakiemuś przedmiotowi!!! On jest Synem Bożym i moim ale i waszym Zbawicielem!

  • Obietnice Jezusa są jasne i klarowne:
    6 Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem2. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.
    9 Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę.
    12 I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni».
    Ja w tych słowach z Biblii nie widzę nigdzie Maryji. NIe możecie powiedzieć że Jezus się pomylił lub zapomniał o czymś powiedzieć a Dzieckiem Bożym jestem tylko poprzez wiare w Jezusa, nawet chrzest nie czyni nas Dziećmi Bożymi!
    "12 Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
    dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi7,
    tym, którzy wierzą w imię Jego -
    13 którzy ani z krwi,
    ani z żądzy ciała,
    ani z woli męża,
    ale z Boga się narodzili."
    Czytajcie Pismo Święte i nie twórzcie nowej Ewangelii!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Komentarz oczekuje na moderację.

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu