« Czasami trzeba umieć „odmawiać”... Takie kciuki mogę trzymać ;) »

Wspólne mieszkanie? Tylko z Bogiem

„Istotne jest to, by wreszcie zakochać się w Bogu! By każdego dnia za Nim tęsknić i Go pragnąć!” (ks. Piotr Kozłowski).

Często jest tak, że potrafimy oddać klucze do mieszkania, do naszego życia, serca innym, a nie potrafimy ich oddać Bogu.

Każdy z nas pragnie miłości i bliskości drugiego człowieka. Samotność wydaje się fajna na chwilę, potem może stać się męcząca.

Rzadko uświadamiamy sobie, że nigdy nie jesteśmy samotni. Bóg jest zawsze z nami czy tego chcemy czy nie. Kwestia czy chcemy Go dostrzec, pokochać i oddać mu klucze do naszego serca i życia. To nie oznacza, że wszystko zmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, od razu. Będą lepsze i gorsze dni, ale nie będą samotne. Im bliżej Boga jesteśmy, tym stajemy się lepsi, silniejsi.

„Istotne jest to, by wreszcie zakochać się w Bogu! By każdego dnia za Nim tęsknić i Go pragnąć!” – porusza mnie to zdanie.

Zanim zakochamy się w drugim człowieku, musimy najpierw zakochać się w Bogu. Dopiero wtedy dostrzeżemy czy osoba, którą chcemy obdarzyć głębszym uczuciem chce nas prowadzić do Boga czy do piekła.

Zanim oddasz klucze do swego serca mężczyźnie/kobiecie, oddaj je Bogu. Wtedy zobaczysz, czy dana osoba chce wyważyć drzwi do twego serca czy będzie w nie cierpliwie pukać i czekać, bo „Miłość cierpliwa jest”.

Myśl na dziś: „Gdy masz Chrystusa, bogaty jesteś i to ci wystarczy. On będzie cię zaopatrywał we wszystko i będzie wiernym twoim pełnomocnikiem, żebyś nie musiał nadziei pokładać w ludziach. Ludzie bowiem łatwo się zmieniają i wyczerpują, Chrystus zaś trwa na wieki i wspiera wytrwale do końca” (Tomasz À Kempis - O naśladowaniu Chrystusa).