« Nieco inny kalendarz adwentowy Bez Niego nasze życie byłoby naprawdę beznadziejne »

A może to ostatni Adwent?

04.12.2017

„Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, do wszystkich mówię: Czuwajcie!” (Mk 13, 35-37)

A może to ostatni Adwent? Skąd mogę mieć pewność, że będzie kolejny? A jak nie będzie? Słyszeliśmy wczoraj „Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących”.

Przyzwyczailiśmy się za bardzo, że coś jest to też będzie. I tak nam przelatują te kolejne Adwenty bez zastanowienia… Skupiamy się na prezentach, choinkach, konsumpcji, a zapominamy o tym, co najważniejsze i jeszcze się twierdzimy, że ten cały świąteczny nastrój nam znika przy Wigilii. Trudno się dziwić.

Adwent to czas radosnego oczekiwania. Zamiast skupiać się na stronie materialnej, skupmy się na stronie duchowej. Prezenty nie są najważniejsze. Najlepszy prezentem jaki możemy otrzymać to Chrystus, który przychodzi do nas jako małe, bezbronne dziecko. Chrystus, który codziennie czeka na nas podczas Eucharystii.

Zaczęły się roraty. Może warto się zmobilizować i na nie pójść. Ja miałam okazję być na roratach o 6 rano. Nie było wcale łatwo wstać, ale będąc na Mszy zapomina się o niedoborze snu ;) To jest niezwykły czas. Warto go nie przespać, a być w gotowości i oczekiwaniu.

Myśl na dziś: „Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, do wszystkich mówię: Czuwajcie!” (Mk 13, 35-37)

Pixabay

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu