« Dziś należy do ciebie, zrób z nim coś dobrego Przełam się »

Dlaczego lubię św. Franciszka Salezego?

Powodów jest kilka ;)

Dlaczego lubię św. Franciszka Salezego? Powodów jest kilka, ale trzy zasługują na uwagę.

Przede wszystkim jest patronem salezjanów, do których również należę. Jestem salezjanką współpracowniczką i cieszę się, że niedawno miałam okazję odnowić przyrzeczenia.

Po drugie św. Franciszek jest patronem dziennikarzy i pism katolickich. Dobrze mieć takiego patrona pracując w „Gościu Niedzielnym”.

A po trzecie ten święty przypomina mi o tym, że można wypracować w sobie cierpliwość. Salezy słynął z tego, że był raczej cholerykiem. Ale przez lata nad sobą pracował. Na tyle dobrze, że potrafił zdobyć się na tyle dobroci, że przyrównywano go do samego Jezusa. Osobiście też zdarza mi się bycie cholerykiem, ale staram się nad sobą pracować, co nie zawsze jest łatwe. Jednak skoro św. Franciszkowi się to udało, to jest nadzieja dla mnie i tych wszystkich, którzy bywają wybuchowi. Warto prosić go o wsparcie w tej trudnej nieraz wędrówce przez życie.

Myśl na dziś: „Cierpliwość w życiu musi być naszym chlebem powszednim; a zwłaszcza z nami samymi, bo bardziej od każdego innego sobie ciążymy” (św. Franciszek Salezy).

Św. Franciszek Salezy, Public Domain, Wikipedia