« Jakie kłamstwo zasiał wąż w sercu Adama i Ewy?

Co zamiast „Greya”?

Dobry film na walentynki w starym stylu.

Plakaty reklamujące „Greya” są wszędzie. Źle się robi na ich widok. Dlaczego jest tak mało filmów o prawdziwej miłości? A jeśli się pojawią to nie można na nie pójść, bo kina wymyślają naprawdę głupie godziny seansów albo w ogóle ich nie puszczają.

Na walentynki, a najlepiej tuż przed nimi skoro w tym roku wypadają w Środę Popielcową, proponuję film, który jest do kupienia na DVD(np. na dobrefilmy24.pl) „Old fashioned” w reż. Rika Swartzweldera i tego zakupu się nie żałuje. To film, który mogę polecić każdemu. 

Ostatnio go sobie przypominałam i przy okazji po raz pierwszy widzieli go moi rodzice. Byli pod ogromnym wrażeniem. Mój tata stwierdził, że na takie filmy chętnie chodziłby do kina.

To nie jest zwykła, ckliwa komedia romantyczna. To film z wartościami. Mówiący o czekaniu, o szacunku do drugiej osoby i niesamowitej miłości Boga do człowieka.

Głównym bohaterem jest Clay (w tej roli wystąpił reżyser), człowiek po przejściach. Jego życie zmieniło się, gdy wkroczył w nie Jezus. Postanowił czekać na prawdziwą miłość, szanować kobiety, mieć zasady i zachować zdrowe granice w relacjach. Na jego drodze pojawia się Amber (Elizabeth Roberts). Ona też jest po przejściach. Wynajmuje mieszkanie od Claya. I coraz bardziej intryguje ją ten „dziwny” właściciel i jego staromodne „teorie”.

Co z tego wyniknie? Jak potoczą się ich losy? Co odkryją?

Myśl na dziś: „Miłość cierpliwa jest” (1 Kor 13, 4).

Pixabay, https://cdn.pixabay.com/photo/2017/02/05/22/32/romanticism-2041418_960_720.jpg