Dlaczego dzieci nie lubią chodzić do szkoły?

Julia Wawryło

dodane 2018-01-29 12:56

Wczoraj na Mszy św. z udziałem dzieci ksiądz zapytał, kto się cieszy, że wraca do szkoły po feriach...

Rękę podniosła 4 dzieci, a obecnych było ponad 100. Co to oznacza? Sama mierzę się z tym pytaniem jako mama, która po feriach musiała zaganiać syna do pakowania plecaka. Przekonywał, że w domu nauczy się dużo więcej, a do tego takich rzeczy, które są mu rzeczywiście potrzebne i które go pasjonują...

Trudno mi się z nim nie zgodzić, kiedy zaglądam do niektórych szkolnych podręczników, np. od języków obcych. Czy ktoś z nas wyjeżdżając za granicę cieszył się, że w szkole poznał po angielsku wszystkie gatunki zwierząt w zoo lub rodzaje gleb w Australii? Żal ściska mi serce, kiedy muszę oderwać syna od ukochanej książki przygodowej, która kształtuje jego wyobraźnię, po to tylko, żeby powtórzył przed sprawdzianem z niemieckiego nazwy wszystkich członków rodziny...

Nie twierdzę, że szkoła to samo zło i nieprzydatne informacje, ale porównałabym ją do prezentu, który może w środku jest ciekawy, ale opakowanie nie zachęca do otwierania go. Na nic imponujący program, jeśli nauczyciel krzyczy na dzieci. Nie pomogą super ilustracje w książce, jeśli nie ma czasu na ich kontemplowanie. Szkoła pozytywnie ocenia tego, kto siedzi cicho, nie zadaje pytań i wykonuje polecenia jak mały robocik. A przecież pytania i wątpliwości to takie cudowne narzędzia edukacyjne!

Na szczęście szkoła to także koledzy, za którymi syn stęsknił się przez ferie! I Pani od matematyki, która "jest super" (bo nigdy nie krzyczy i jest rzeczowa)! Bogu dzięki, że w systemie szkolnym są pozytywne luki.

Udało się. Syn dał się namówić na wyjście do szkoły;) Ale czym przekonam go jutro?

 

fot. pixabay

N P W Ś C P S
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5
Dzisiaj: 19.12.2018

Kategorie