« Poród w deszczu :-) Arcydzieło z recyklingu »

Chrześcijanin formalny

02.05.2018

Czy można nawrócić kogoś na formę? Na chodzenie na mszę, na wspólnotę, na piękno liturgii... bez dotknięcia Istoty?

Wydawało mi się przez większość życia, że ja i moja krewniaczka mówimy innymi językami. Ona wychowana w respekcie dla socjalizmu, daleko od kościoła, była chrześniaczką mojego taty. Kiedy odwiedziliśmy ją kilka lat temu po długiej przerwie okazało się, że mamy wspólnego Pana :-) Rozmowa była dla mnie niezwykła i pouczająca.

– Wiesz – mówiła – nie lubiłam do Was przyjeżdżać w dzieciństwie. Wujek dopytywał się, czy byłam w niedzielę na mszy, ale ja jej wtedy nie potrafiłam docenić. Nikt w moim środowisku mszy poważnie nie traktował. Czułam się nieustannie piętnowana i nie potrafiłam zrozumieć dlaczego.

Czy można nawrócić kogoś na formę? Na chodzenie na mszę, na wspólnotę, na piękno liturgii, na podnoszenie rąk (ewentualnie na niepodnoszenie, „bo to wyraz emocji”) bez dotknięcia Istoty? Bez wyskakania, wykrzyczenia, wyhasania przed kimś tej prawdy, że Bóg niezmierzony, niepojęty, kocha mnie jak wariat? Bez zarażenia czułością do Stwórcy, która z tej Jego niewyobrażalnej miłości pochodzi?

Kiedy patrzę na moich przodków, nie widzę dysproporcji między formą a treścią. Oni żyli w biedzie, przydeptani wojną, jedynym ich ratunkiem był Bóg. Na dodatek rzeczywistość potwierdzała Jego istnienie.

Do formy można się przyzwyczaić, tym bardziej, że wielu z nas ma podobny sposób na religijność. Forma bez wejścia w głębszą relację z Bogiem jest bardzo wygodnym sposobem na chrześcijaństwo. Nie jest tak wymagająca jak sam Bóg. Wyznając formę, mogę szyć własne chrześcijaństwo na miarę pragnień, które są mi przyjemne lub po prostu wygodne.

Forma nikogo nie nawróci.

Chrześcijanin z formy jest wszczepiony w krzew winny, ale nie przynosi owocu. Jakby obojętny na Bożą obróbkę. Jezus mówi: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. (...) Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać”.

Wiosna. Uprawiaj mnie Boże. Amen

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Musisz być , aby zamieścić komentarz.