Pakowanie mocy

Joanna Kucharczak

dodane 2018-05-09 11:11

Być może prościej zażywać suplementy i wierzyć, że sprawność można własnymi siłami uwiecznić.

Z tego stymulowanego pięknem starożytnego anturażu Aten zostały nędzne resztki. Wzgórze Areopagu świeci nagą skałą. Bogowie są czczeni w muzeach. A pośród pojedynczych kolumn straszy socjalistyczny modernizm zapisany drobnym maczkiem przez współczesnych anonimowych retorów. Piękno zostało zaśmiecone odpadkami nie tylko po turystach. Trudno tu wyobrazić sobie spacerującego pośród rzeźbionych bóstw świętego Pawła, sprytnie wykorzystującego w ewangelizacji posąg poświęcony „nieznanemu Bogu”.

Wiedział, że szukali Go odwiecznie „niejako po omacku” i zwizualizowali jak potrafili. Paweł przedstawia Ateńczykom prawdziwego Boga jako tego, którego oni czcili nie znając. Boga bliskiego: „Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. W Nim bowiem żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak to powiedzieli niektórzy z waszych poetów: »Jesteśmy bowiem z jego rodu«. Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka.”

Dzieła kultury i cywilizacji zachwycają swoim pięknem tak, jak kiedyś zachwycała Grecja. Telewizor, jak pogański ołtarz, umagicznia życie. Reklamy cudownych środków przekonują, że żyć można bez żylaków, bólów w stawach, skakać na „bandżi” do późnej starości, a miłość istnieje wyłącznie jako efekt kolacji przy świecach. Skupienie uwagi na pozorach sprawia, że nie widzę tej niezwykłej „macicy” Boga, w której żyję, poruszam się i jestem, jako istota wykupiona przez śmierć i wyrwana śmierci przez Jezusa Chrystusa.

Być może prościej zażywać suplementy i wierzyć, że sprawność można własnymi siłami uwiecznić, niż wsłuchać się w Tego, który został dany nie tylko Pawłowi, a „który wieje kędy chce” i sprawia, że wiem po co żyję.

Na co mi sprawność jak „sztuka dla sztuki”, kiedy nie poddaję się Temu, który potrafi ją wykorzystać jak najlepiej. Po co pakowanie bicepsów i sześciopaku, kiedy nie wpadnie mi do głowy, by pomóc sąsiadce znieść meble czy wykosić ogródek.

Ty, Boże, pakuj moje mięśnie pomysłami do miłości bliźniego i niech moja rzeczywistość stanie się uporządkowana. Ty na pierwszym miejscu a reszta ułoży się właściwie.

Dziecko Bogu, żona mężowi, matka dzieciom, nauczyciel uczniom. Z wykształcenia plastyk, z pasji - też plastyk.
N P W Ś C P S
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
Dzisiaj: 19.11.2018