Czy można gwałcić wolę Boga?

Joanna Kucharczak

dodane 2018-06-28 11:29

Czy usłyszę: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości”? Dlaczego można coś takiego usłyszeć?

Mój Boże! Boże... Boże, miłości wierna i nieskończona... Najczystsza istoto, w Tobie jest życie i przyczyna życia... Mój Boże, w Trójcy Jedyny, jestem szczęśliwa, że jestem jedynie wyrazem nędzy i głupoty, kiedy w błogosławionym Sercu Maryi wysławiam Cię i kocham!

Ty jeden jesteś wszystkim, Boże, najlepszy Boże, Ty jedyny; i moja dusza wznosi się, nasyca, drży, wpatrując się w piękno stworzenia, które wychwala Cię Twoją własną wielkością, Twoją własną miłością! Gdybym mogła stać się niczym, żeby większa była Twoja chwała, powiedziałabym Ci: „O Panie, unicestwij mnie, zniszcz mnie całkiem, niech nie zostanie nic oprócz Ciebie (...) Nie pragnę być wielką w żadnej dziedzinie, czuję tylko pragnienie wysławiania Boga w każdej dziedzinie.

Te słowa pożyczyłam sobie od mojego ulubionego księdza Dolindo z książki „Kwiatki księdza Dolindo” i myślę, że są jak test dla mojego serca. Każde żachnięcie na „wyraz nędzy i głupoty” czy „unicestwij mnie” ujawnia, jak bardzo myślę, że to ja rządzę światem. I jak bardzo MOJE życzenie, spodziewanie się, wola są istotne w kształtowaniu chociażby dnia.

Jezus mówi dzisiaj: „Nie każdy, kto mówi Mi: «Panie, Panie!», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie”. Wolę Bożą wyobrażam sobie jak rozkaz - wypełnienie prawa, rytuał-chodzeniedokościoła. Jezus dodaje jeszcze wyrzucanie złych duchów i czynienie cudów. To już się wydaje w ogóle wyższą szkołą religijności. A tu psinco! Widocznie można czyniąc cuda w Imię Jezusa Chrystusa gwałcić Jego wolę. O co tu w tym wszystkim chodzi?

Czy usłyszę: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości”? Dlaczego można coś takiego usłyszeć?
Ciągle widzę Cię niejasno „jakby w zwierciadle” z zamierzchłych czasów. Czy mogę stanąć przed Tobą już teraz „twarzą w twarz”, żeby „poznać tak jak zostałem poznany”? Żebyś nie mógł mi powiedzieć: „nie znam Cię, bo Ty nie zrobiłaś nic by poznać Mnie osadzając swe życie na prawie, rytuałach czy efektach specjalnych”.

Panie Jezu, każda minuta jest Twoja, weź mnie pod ramiona jak się bierze niemowlę i naucz mnie chodzić drogami Twojej miłości. Niech każdy krok wyznacza rytm Twojego Przenajświętszego Serca. Na nim chcę osiąść jak na skale, od Niego się uczyć miłości do samej siebie, do męża, do dzieci… Tyk, tyk… tyk, tyk… Bez paniki, że coś zmaszczę… tyk, tyk… w kierunku prawdy o tym, jak wielka jest Twoja miłość do mnie.

Dziecko Bogu, żona mężowi, matka dzieciom, nauczyciel uczniom. Z wykształcenia plastyk, z pasji - też plastyk.
N P W Ś C P S
31 5 6
7 10 12 13
14 17 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
Dzisiaj: 21.04.2019