A zęby umyłeś?!

dodane 08:31

Tu znaleźli Go faryzeusze i ledwo znaleźli, już zaczęli się czepiać apostołów, jak ja moich synów.

Kiedy wyszliśmy rankiem nad jezioro Genezaret, powaliło nas piękno tego miejsca. Na wystającej trzcince dyndał zimorodek. Ryby z nastroszonymi płetwami podpływały do brzegu, a żurawie z szelestem skrzydeł tańczyły w przestworzach swój ptasi taniec. Jezus upodobał sobie to miejsce, które z takim artyzmem stworzył dla Niego Ojciec niebieski. Tu znaleźli Go faryzeusze i ledwo znaleźli, już zaczęli się czepiać apostołów, jak ja moich synów. - Mamo, popatrz ile zdjęć zrobiłem - już, już synuś otwierał swoje zbiory. - A zęby umyłeś?! - doczepiłam się bezlitośnie jak rzep. 
Już ich sobie wyobrażam, tych faryzeuszów. Wyfiokowanych, umytych, nienagannych. - A ty wiesz, Jezusie, że te Twoje nieuki nie dokonują rytualnych obmyć?! - szeptali Bogu do ucha. A On, któremu wszelka cześć i wszelki rytuał, nie zwracał uwagi swoim uczniom, jak by to zrobił każdy rodzic. Nie zauważał rąk, bo widział serce. Zwrócił więc uwagę faryzeuszom na temat naciągania przepisów religijnych. Bo jakie serce miał ten, który dawał na świątynię, żeby zwolnić się z przykazanej przez Boga opieki nad rodzicami.
Patrząc na to przecudne Jezioro Galilejskie myślę sobie, że czasem łatwiej chodzić po wodzie, niż okazać miłość bliźniemu.

Dziecko Bogu, żona mężowi, matka dzieciom, nauczyciel uczniom. Z wykształcenia plastyk, z pasji - też plastyk.
nd pn wt śr cz pt sb

29

30

1

5

6

7

9

10

11

12

13

14

17

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

Dzisiaj: 21.10.2019