Niektóre posunięcia są nieodwracalne

jkucharczak

dodane 2019-03-21 15:01

I taka się wydaje sytuacja bogatego w dzisiejszej przypowieści.

Kiedyś z pokoju rozległo się dramatyczne: „Mama, baśka, baśkaaaa!”. Lecę ratować, patrzę a synuś stoi nad małym stawonogiem prosionkiem szorstkim, zwanym baśką, i krzyczy wniebogłosy. Podeszłam do owada i wdeptałam go w ziemię. „Mamoooo, coś ty zjobiła, to była moja ulubiona baśka! Napjaaaw miiii ją!” – powalił mnie płacz małego.
Taaak. Niektóre posunięcia są nieodwracalne.
I taka się wydaje sytuacja bogatego w dzisiejszej przypowieści. Tkwił w otchłani, cierpiąc męki. Miejsce to, odległe od łona Abrahama, na którym przebywał Łazarz, wydaje się przesądzone na wieki. Choć może to czyściec. Wszak św. Katarzyna z Genui w traktacie o czyśćcu, pisze, że palący ogień tam jest doświadczeniem Bożej miłości. Z jednej strony jest nadzieja, bo coś idzie ku lepszemu, nawet radość, a z drugiej wielkie palące cierpienie, gdy Bóg uświadamia duszy jej grzeszność i przez to oczyszcza ją. „Chrystus oczyści tego, kto budował z drewna, trawy czy słomy, boleśnie paląc cały gmach”. 
Bogacz, przyzwyczajony do spełniania każdej swojej zachcianki, nie może znieść, że nikt nie zwilży wodą jego spieczonego języka. Prosi Łazarza o tę usługę, choć za życia sam nie miał dla niego litości. Łazarz przyjmował swój los o wiele spokojniej. Zadowalał się odpadkami, towarzystwem psów liżących jego rany. Życie w biedzie nie sprawiło, że stał się roszczeniowy. Nie wyrzekał na bogacza. Nie nienawidził go, choć po ludzku miał przechlapane. 
Myślę sobie, że przypowieść o bogatym bogaczu i biednym Łazarzu pokazuje, jak sympatia Boga przechyla się w kierunku tych, którzy potrafią cierpieć biedę i nie stracić ducha. Bogactwo bogacza sprawiło, że nie miał opamiętania w doświadczeniu przyjemności.
Jako mądry bogacz po szkodzie, chciał uratować swoich bliskich. Wysłać do nich Łazarza, żeby ten chudy duch ich opamiętał. Ale czy może opamiętać kogoś duch albo Pismo Święte, kiedy on osadzony jest w materializmie praktycznym?
Materializm jednak nie jest rozdeptanym prosionkiem szorstkim zwanym baśką. Póki żyję mogę z Jezusem wyjść z każdej kaczej matni. Chwalmy i wywyższajmy Go na wieki.

Dziecko Bogu, żona mężowi, matka dzieciom, nauczyciel uczniom. Z wykształcenia plastyk, z pasji - też plastyk.
N P W Ś C P S
31 5 6
7 10 12 13
14 17 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
Dzisiaj: 19.04.2019