Jakie to szczęście, że Ciebie mamy, Boże myjący dusze

dodane 13:36

Gdyby umył mi nogi Chrystus, zobaczyłby na pewno mały biały ślad.

Gdyby moje nogi miałaby umyć Siostra Dyrektor, zrobiłaby to porządnie, spokojnie, bez zadęcia nad stratą wizerunku. Gdyby umył je prezydent Rybnika, ktoś pewnie podawałby mu miskę, mydło, pumeks, czy ręcznik. Sama najprawdopodobniej przed tym faktem, umyłabym nogi ze cztery razy. Gdyby umył mi nogi Chrystus, zobaczyłby na pewno mały biały ślad: - Pamiętasz jak Cię ugryzł pies sąsiada, taki malutki, czarny. Wiem, że się wystraszyłaś. Dlatego potem tak bardzo bałaś się psów. Tu jest wgłębienie, coś uciskało... O żylak, za dużo chodzisz, usiądź czasem, odpocznij... Dotknięcie nogi dotknęłoby serca. Istoty stawiania, każdego kroku. Wiedziałby czy kogoś nie kopnęłam. Przecież wszystko wie. Nie byłoby to dla mnie łatwe. Mam w sobie granicę, jak linię na menzurce. Przyjmę czyjejś czułości określoną ilość, więcej nie mogę, bo nie wierzę, że można aż tyle mi dać. Być może dlatego wytrzymuję spożywanie Baranka Eucharystycznego, że jestem nieświadoma wielkości daru, bo gdybym wiedziała jak wielka miłość kryje się w opłatku umarłabym nie wytrzymując ogromu miłości, która jest dla mnie. 
Moja przyjaciółka Halina opiekowała się ciężko chorą i niekojarzącą już matką. Mówi mi: - Wiesz jak ją kąpię, to ją całuję, bo wzbudza we mnie czułość, ale muszę chyba przestać, bo ona wtedy strasznie płacze i trudno ją uspokoić. 
Bez Jego umiłowania bezkresnego, niezwykłego, nie umiałabym żyć z ludźmi. Nie wytrzymałabym ich problemów jak i sukcesów.
I przypomniał mi się wiersz napisany w latach szkolnych, przez kumpla z technikum Zbysia z zespołu Carrantouhill, w którym zmieniłabym jedynie adresata: -)
Bądź bardzo proszę moją popielniczką,
w której zaduszę pety smutnych dni.
Maleńkim słonkiem na szarym wielkim stole.
Może klubowe będę jutro ćmił.
Pozwól mi proszę strzepnąć w Twoją duszę popiół, 
o popatrz zaraz spadnie sam. 
Gdzieś przecież strzepnąć będę musiał.
Jakie to szczęście, że ciebie mam. Zbigniew Seyda 1983
Jakie to szczęście, że Ciebie mamy, Boże myjący dusze.

Dziecko Bogu, żona mężowi, matka dzieciom, nauczyciel uczniom. Z wykształcenia plastyk, z pasji - też plastyk.
nd pn wt śr cz pt sb

29

30

1

5

6

7

9

10

11

12

13

14

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

Dzisiaj: 16.10.2019