Dziś Jezus zaczyna pogawędkę ze mną

dodane 11:17

Moje dwumetrowe dziecko je śniadanie. – Weź sobie jeszcze to, co ci przygrzałam – mówię, słysząc, że na piecu wciąż coś pyrszczy. – Daj mi! - rzuca. – Nie dam, bo jak ci żona kiedyś powie - zrób sobie śniadanie - to się ucieszysz „super jak u mamy”. 

Dziś Jezus zaczyna pogawędkę ze mną: „Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim.” Wiem Panie Jezu, że to dziecięctwo moje nie może być dziecinnością, zdziecinnieniem. Czym więc? U człowieka długo przystosowuje się potomstwo do samodzielności. Przez ten czas wychowania musiałam ufać moim rodzicom, nie miałam wyjścia. Tę ufność zaprezentował Jozue, który uwierzył obietnicom Boga, co do zasiedlenia Kanaanu. Uwierzył, że z Bogiem jak z ojcem, to nie będzie takie trudne. Nie wyolbrzymiał trudności „ło mamo, tam są olbrzymy”, wobec wyzwania bardziej liczył na Boga niż na swoje marne siły. A ponieważ był jak ufne dziecko otrzymał błogosławieństwo: «Bądź mężny i mocny, bo ty wkroczysz z tym narodem do ziemi, którą Pan poprzysiągł dać ich przodkom, i wprowadzisz ich w jej posiadanie. Sam Pan, który pójdzie przed tobą, On będzie z tobą, nie opuści cię i nie porzuci. Nie lękaj się i nie drżyj!» 
Wierzę Tobie, jak dziecko :-) Amen.

Dziecko Bogu, żona mężowi, matka dzieciom, nauczyciel uczniom. Z wykształcenia plastyk, z pasji - też plastyk.
nd pn wt śr cz pt sb

28

29

30

31

1

2

4

8

9

10

11

14

15

16

17

18

19

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

Dzisiaj: 22.08.2019