We wspólnocie tak to działa

dodane 08:02

Jesteśmy zespołem, który niedomaga, jest obciążony, targany duchową grawitacją.

Obfitość stołów, niezwykła pieczołowitość w przygotowaniu dań i przyjemności bycia razem to wyraz łaski, umiłowania tych, których chce się mieć przy stole. Wszystko przygotowane, pachnie, zachęca, ale goście nie przyszli, bo pole, bo powóz, bo żona. Pan posłał sługi po tych, którzy są odtrąceni, po wszelkiej maści boroków i tych, którzy poza granicami. Chodzi tak dzień po dniu, rok po roku, aż zagarnął i mnie. Pokazał swoją boską możliwość obdarowania.
Wczoraj przypomniała mi się jedność w sprzeczności z „Filozofii po góralsku” Tischnera. Opowieść o trzech borokach, którzy osłabieni okowitą nie byliby w stanie posuwać się do przodu, gdyby nie trzymali się razem. We wspólnocie tak to działa. Jesteśmy zespołem, który niedomaga, jest obciążony, targany duchową grawitacją. Jeden podniesie drugiego, ten następnego i tak dzień po dniu, kroczek po kroczku. Wspólnota to też miejsce obdarowania: dostajemy, bo mamy komu dać. Mamy, jak pisze Paweł Rzymianom, i dar proroctwa, i dar upominania (kto by pomyślał, że to dar, a nie przekleństwo), dar szczodrobliwości, życzliwości... i co tam jeszcze. By tymi darami podnosić siebie nawzajem. By błogosławić, a nie złorzeczyć, by weselić się z tymi, którzy się weselą, płakać z tymi, którzy płaczą. By świadczyć swoim życiem, że Bóg jest tym, który wyciąga z każdej biedy, zapełniający wszystkie braki, Ten, w którym do wzięcia jest i dobro, i miłość, i pokój. Chwalmy i wywyższajmy Go na wieki. Amen.

Dziecko Bogu, żona mężowi, matka dzieciom, nauczyciel uczniom. Z wykształcenia plastyk, z pasji - też plastyk.
nd pn wt śr cz pt sb

27

28

29

30

31

1

2

4

6

7

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

Dzisiaj: 11.11.2019