Bóg zna moje słabe punkty

dodane 14:51

Czasem jest tak, że kiedy zaczyna się jakaś wspólnotowa akcja ewangelizacyjna, to też zaczynają się uaktywniać trudne sytuacje.

Tak, jakby Bóg sprawdzał naszą wierność. On zna moje słabe punkty. Pokazuje mi wtedy w scenach z mojego życia jak na obrazku, kto naprawdę mój los zabezpiecza, na czym buduję poczucie własnej wartości i że prawdą jest, że moc w słabości się doskonali.
Dziś Jakub poucza: „Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności. Ze swej woli zrodził nas przez słowo prawdy, byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń”.
Tak, Jego prawda sprawdza się w życiu.
Dziś apostołowie, płynąc z Jezusem, uświadomili sobie, że zapomnieli zabrać chleba. I dawaj jeden na drugiego, bo ktoś zaniedbał. W łodzi mieli tylko jeden. Siedział też między nimi Jezus, który niedawno dwa razy rozmnożył chleb i nakarmił około dziewięć tysięcy słuchaczy.
Zupełnie zapominam, że w mojej łodzi, która się telepie po morzu życia, ZAWSZE siedzi Jezus. Z pełną dyspozycyjnością okazania mi obfitości swojej łaski. Tylko ja buduję na własnej zaradności, na drugim, który jest kruchy jak każdy człowiek albo na środkach materialnych.
Czas zapamiętać, że niedostatek, jakikolwiek, jest okazją do doświadczenia Jego mocy.
Kiedyś usłyszałam od spowiednika: „Ty sobie myślisz, że pracujesz, by napisać dobry artykuł, a ty pracujesz po to, by się zbawić”.
Z tej perspektywy zupełnie inaczej wygląda życie.

Dziecko Bogu, żona mężowi, matka dzieciom, nauczyciel uczniom. Z wykształcenia plastyk, z pasji - też plastyk.
nd pn wt śr cz pt sb

28

29

30

1

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

Dzisiaj: 05.07.2020