On jest Panem wirusów i okoliczności

dodane 09:41

Z tej perspektywy wszelkie zagrożenie: koronawirus, publiczne skandale, czyjaś śmierć, jakikolwiek problem nie ma mocy dobijającej.

Kiedyś na modlitwie zobaczyłam drogę, taką uciekającą spod kół. Tak jakby była obrazem życia, które nagle przyspieszyło. Z przodu nad drogą coś jaśniało. Ni to światło, ni to ptak.
Ten obraz stał się dla mnie ogromną pomocą. Życie rzeczywiście „pędzi”. Im więcej tej gonitwy, tym mniej potrafię ocenić, co jest tak naprawdę w życiu ważne. Wpadam w panikę, że nie dam rady, że się skompromituję. I wtedy uświadamiam sobie, że Duch Święty już jest w tym wydarzeniu. Aranżuje je i oświeca Swym światłem zanim ja w to wydarzenie wejdę. To mnie niezwykle uspokaja.
Dziś ewangelia zaleca być przygotowanym na przyjście Pana. W codzienności tak to właśnie wygląda. Zachodzi przedziwna wymiana: ja stoję przed nim gotowa na wszystko, mam zapaloną pochodnię Pisma świętego i modlitwy, a On zajmuje się moimi sprawami.
Z tej perspektywy wszelkie zagrożenie: koronawirus, publiczne skandale, czyjaś śmierć, jakikolwiek problem nie ma mocy dobijającej. On jest Panem wirusów i okoliczności. Mam Boga, który przychodzi i genialnie ogarnia moje sprawy. Chwalmy i wywyższajmy Go na wieki.

Dziecko Bogu, żona mężowi, matka dzieciom, nauczyciel uczniom. Z wykształcenia plastyk, z pasji - też plastyk.
nd pn wt śr cz pt sb

28

29

30

1

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

Dzisiaj: 05.07.2020