Ktoś kiedyś powiedział: Cuda się dzieją głusi widzą

dodane 15:19

zdjęcie: Pixabay

No takich cudów mamy pełno. Bo głusi na ogół widzą.

We wspólnocie Kościoła dzieją się wciąż prawdziwe cuda. Ktoś chodził o kulach, a po uzdrowieniu zaszedł do Fatimy. Ktoś chodził od psychologa do psychologa bo nie umiał wytrzymać z własnym mężem, raz zaszedł na rekolekcje i mógł z wszystkich orzeczeń zrobić podpałkę pod odnowione ognisko domowe.

Dziś w Ewangelii zaszedł Jezusowi drogę trędowaty. Tłum był za Jezusem i nie miał wpływu na to, co się dzieje przed Nim. I ten najbiedniejszy z biednych, wyrzutek społeczny, covidowiec tamtych czasów ma odwagę rzucić się Jezusowi do stóp z wołaniem: - Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. A Chrystus odpowiada: Chcę, bądź oczyszczony. Jeszcze go dotknął najpierw.

Z jednej strony podziwiam wystawienie się trędowatego na Bożą wolę. Podziwiam to, że wyszedł nie patrząc na pośmiewisko tłumu. Na ich reakcję. A z drugiej myślę, że ważne było odesłanie ekstrędowatego do kapłanów, którzy w kościołach bez porozwieszanych wszędzie wotów dziękczynnych zapominają czasem, że Ten, którego trzymają w rękach działa tak samo jak wtedy w Izraelu. Śpiewajmy Panu, który moc okazał, wykrzykujmy Jego chwałę wśród narodów.

Dziecko Bogu, żona mężowi, matka dzieciom, nauczyciel uczniom. Z wykształcenia plastyk, z pasji - też plastyk.
nd pn wt śr cz pt sb

28

29

30

1

3

4

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

Dzisiaj: 05.07.2020