Czas na miłość przelatuje przez palce

dodane 19:28

Nie da się go wskrzesić. Niestety.

Każdy ma w domu taki ryneczek. Taki sam jak w Kafarnaum, Betsaidzie, Jerozolimie. Malutki prostokątny. Błękitnym światłem barwi rzeczywistość. Spotyka się na nim znajomych, podgląda nieznajomych. Czasem przesunie się przed oczami ksiądz, celebryta, polityk, kobieta. – E, lala, bucik ci się rozwala, błeeeeheeeh – krzyczeli znad piwka wioskowi amanci. 

Nic się nie zmieniło. Dziś Jezus mówi o dorosłych, którzy jak dzieci siedzą na swoich ryneczkach i przygadują: „Tere-fere kuku, strzela baba z łuku, zestrzeliła księżyc z nieba, narobiła huku!” Ktoś umiera, ktoś potrzebuje pomocy a oni swoje: „Ene due rabe- zjadł Mateusz żabę, żaba Mateusza, w brzuchu jej się rusza”. Zdarzy się ktoś wielki, natchniony, serce poruszył, ale zza pleców dochodzi skandowanie: „Raz, dwa, trzy, cztery, maszeruje Huckelberry, za nim idą Pixi, Dixi, wykąpane w proszku ixi”. - Ta błeeeeheeeeeh, widziałeś jego buty, takie popękane, biedaka zgrywa – dopowiada ktoś z boku. 

Można się tak samemu otoczyć murem bleblania o niczym. Podważyć każdą świętość. A co! Kto mi zabroni! Komentowanie jest życiem, życie polega na posiadaniu opinii. 

A Paweł zasuwa dzisiaj tym, którzy chcieli słuchać, uczyć się tych słów, rozpamiętywać: „Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał – byłbym niczym”. 

Czas na miłość przelatuje przez palce. Nie da się go wskrzesić. Niestety.

Dziecko Bogu, żona mężowi, matka dzieciom, nauczyciel uczniom. Z wykształcenia plastyk, z pasji - też plastyk.
nd pn wt śr cz pt sb

30

31

1

2

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

Dzisiaj: 21.09.2020