„Matko, pokaż mi żywego Jezusa”

dodane 09:56

Fragment Drogi Krzyżowej – scena upadku Jezusa, Pieter Bruegel Starszy, Wikipedia

I usłyszała ciepły cichy głos: „Przecież Go już widziałaś”.

Zawieźliśmy kiedyś na rekolekcje kapłana alkoholika. Sam się zgłosił, ale na spotkanie przywieziono go ululanego jak meserszmit. 

Gdy wszedł do samochodu, kierowca zaczął się poważnie zastanawiać, czy jak dojedzie do celu, od samych oparów alkoholowych nie będzie podchmielony. Po dotarciu na miejsce ksiądz wypadł z samochodu zsikany, w dalszym ciągu półprzytomny, bełkocząc coś figlarnie. Kiedy zobaczyła go reszta ekipy, niektórzy postanowili wracać do domu.

Z takim śmieciem nie będą przecież odbywać rekolekcji. Wracać chciała i moja przyjaciółka, ale z innego powodu. Pojechała na te rekolekcje spotkać żywego Jezusa, i miała wrażenie, że wszyscy Go już spotkali, tylko nie ona. Poszła więc do kaplicy, w której był wielki obraz Maryi Matki Miłosierdzia, i prosi: „Matko, pokaż mi żywego Jezusa”. I w tym momencie zobaczyła tego kapłana w najgorszym momencie, kiedy leżał na ziemi po opuszczeniu samochodu, z rozpiętymi galotami, a w nim jakby nałożoną postać Chrystusa w scenie upadku. I usłyszała ciepły cichy głos: „Przecież Go już widziałaś”.

Pewno to już opisywałam. Bóg mówi dzisiaj: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. (...) Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca”. 
I rodzi się we mnie pytanie, czy ja wierzę, że człowiek, który przechodzi swoje upadki, jest do zmiany? Kogo wsadzam do zagrody z napisem „po ptokach”?

Dziecko Bogu, żona mężowi, matka dzieciom, nauczyciel uczniom. Z wykształcenia plastyk, z pasji - też plastyk.
nd pn wt śr cz pt sb

25

26

27

28

29

30

1

2

3

5

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

Dzisiaj: 07.05.2021