« Jesteś gotowy…. na śmierć? Tymczasowość naszego życia »

„Nie cuduj, od tego jest Pan Bóg”

Ktokolwiek to powiedział, był mądrym człowiekiem.

Jakiś czas temu dostałam przypinkę z tym hasłem. Czasem przypomina mi, że od cudów jest Pan Bóg, a nie my.

Mam wrażenie, że czasami żyjemy pod taką presją, że wszystko musimy mieć pod kontrolą, wszystko musimy zrobić sami, osiągnąć sami, naprawić sami, że zwyczajnie się wypalamy. Kurczowo trzymamy wszystko, bo przecież jeśli to puścimy, a uchowaj Boże, oddamy Bogu, to nasz świat kontroli się zawali.

A może właśnie się nie zawali, a wreszcie się poukłada? 

Krzyczymy na Boga, dlaczego jest tak i tak, dlaczego nic z tym nie zrobi, a my zwyczajnie nawet nie pozwalamy Mu na otworzenie ust, by mógł nam coś doradzić.

Pozwól Bogu działać jeśli Go o to prosisz. Uwielbiaj Go. Błogosław tym, którzy cię denerwują w danej sytuacji, w której sobie nie radzisz. Módl się. Ufaj. Czasem to nie jest proste. Ale ani ja ani ty nie jesteśmy cudotwórcami.

Pozwól Bogu na cud. Pozwól Mu działać. Pozwól Mu na przemianę twojego serca.

Bo co jest tak naprawdę ważne? Nasze nawrócenie, zwrócenie serca ku Bogu. Naszym celem powinno być Niebo. A droga do Nieba to ciągłe nawracanie się. To ciągła praca nad sobą, by być lepszym człowiekiem. To pragnienie bycia w ramionach kochającego Ojca, który wie czego nam trzeba.

Myśl na dziś: "Chodźcie nogami po ziemi, a sercem mieszkajcie w niebie" (św. Jan Bosko).

Pixabay