« Tymczasowość naszego życia Zachwycić się pięknem Polski »

Wychodzenie ze strefy komfortu

Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać- Jim Ryun.

Czasem warto wyjść ze strefy komfortu. Doświadczyłam tego m.in. w niedzielę. Piękna pogoda, a ja nie do końca wiedziałam, co ze sobą zrobić. Mignęła mi informacja o koncercie jazzowym na jednej z wrocławskich wysp. I zaczęłam się zastanawiać iść czy nie iść? Oto jest pytanie - parafrazując Szekspira.

W sumie stwierdziłam, że nie miałam wcześniej okazji posłuchania jazzu na żywo i w dodatku w plenerze, więc wsiadłam w tramwaj i pojechałam. Bardzo fajne doświadczenie. Muzycy świetni. Jak ktoś będzie przy okazji we Wrocławiu polecam "Summertime Jazz Quartet". To były bardzo dobrze spędzone trzy godziny.

Cieszę się, że wewnętrznie się zmobilizowałam i zamiast zostać na mieszkaniu, po prostu z niego wyszłam. 

Wiadomo, że czasami trudno się przełamać, ale warto. Warto wychodzić z domu, z mieszkania. Pozwolić sobie na lekką spontaniczność. 

Szkoda marnować czas siedząc w pokoju, kiedy za oknem piękna pogoda. Idąc rozejrzymy się trochę, dostrzeżmy piękno. W końcu mamy wakacyjny czas i nawet jeśli część z nas nie ma jeszcze urlopu, to nie oznacza, że za karę mamy siedzieć w domu, jeśli pojawiają się możliwości wyjścia. 

Myśl na dziś: "Najważniejszą rzeczą jest, aby cieszyć się swoim życiem - być szczęśliwym - tylko to się liczy" (Audrey Hepburn).

 

Pixabay