Czego uczą nas nowenny?

dodane 14:38

zdjęcie: Pixabay

Dlaczego warto czasem podjąć długodystansową modlitwę?

Czego uczą nowenny albo po prostu długodystansowe modlitwy?

Przede wszystkim cierpliwości, wytrwałości. Pokazują ile my również mamy siły w sobie.

Warto je podejmować. Bo czasami jedyne co możemy ofiarować drugiej osobie to modlitwa. Te dłuższe zmieniają też nasze serce. Bo modlitwa powinna zmieniać też osobę, która się modli.

Bóg wysłuchuje wszystkich modlitw, nie zawsze jednak spełniają się one tak, jakbyśmy oczekiwali. Bo Pan Bóg nie jest automatem od życzeń, a my czasem tak Go niestety chcielibyśmy traktować.

Poza tym to też wymaga od nas pokory i zaufania, że gdy w trakcie modlitwy widzimy „efekty”, które może nie są po naszej myśli, a mimo to jej nie przerywamy i kończymy. Modlitwa to ciągła nauka zaufania. Czasem jest to trudne by podjąć się takiej czy innej nowenny. Mnie się zdarza jęknąć, gdy sobie myślę, „ale ona jest długa” (całe dziewięć dni), a przecież modliłam się już Pompejańską, która trwa 5 razy dłużej….

Modlitwa hartuje. Daje pokój. Czasem nawet potrafi rozbawić. Ostatnio prosiłam Maryję o pomoc w jednej sprawie, słysząc o efekcie jej działania po paru dniach miałam ochotę roześmiać się w głos. Warto się modlić, szczególnie gdy nam się nie chce i jest to trudne. Nie rezygnujmy. Maryja jako dobra Mama, chce nam wyprosić wiele łask. Warto jednak uczyć się pokory i zaufania do Ojca od samego Jezusa i mówić „nie moja wola niech się stanie, a Twoja Panie”. Właśnie w tych momentach, gdy bardzo czasem chcielibyśmy po swojemu.

Myśl na dziś: „Naszym wsparciem są: radość, modlitwa i Komunia św.” (św. Jan Bosko).

 

Codziennie Kawka

REKLAMA
nd pn wt śr cz pt sb

29

30

4

5

6

7

9

10

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

Dzisiaj: 15.10.2019