Niesmaczny cyc

Ludwika Kopytowska

dodane 2016-08-03 14:11

Bóg nie gorszy się naszą nagością, ale inni ludzie - tak. Po co więc dawać maluczkim powody do zgorszenia?

Pewna pani w Gdańsku postanowiła wytoczyć proces sądowy restauracji. Dlaczego? Dlatego, że kelner zwrócił jej uwagę, aby nie karmiła swojego dziecka piersią... przy stoliku. Pani miała wówczas opcje: a) zawstydzić się i przeprosić, b) zawstydzić się i przeprosić i poprosić o jakieś dogodniejsze i dyskretniejsze miejsce do karmienia (nie toaleta!) albo c) nie zawstydzić się, nie przeprosić i wytoczyć proces sadowy o dyskryminację kobiet. Pani wybrała opcję c. Moim zdaniem, zupełnie niepotrzebnie. Wystarczyłaby odrobina pokory, aby całą sprawę zakończyć zwykłym: przepraszam i dyskretnym zakryciem się.

Wiem, że pewnie większość komentujących zechce mnie zjeść żywcem za to co teraz napiszę, ale tak, mnie osobiście przeszkadza widok kobiety karmiącej piersią w miejscu publicznym. Nie, karmienie piersią nie jest złe, jest piękne, naturalne i zdrowe. Ale nagość w miejscu powszechnie dostępnym, nawet jeśli jest "tłumaczona" potrzebami dziecka, nie jest dobra. Żeby była jasność, nagość sama w sobie nie jest zła. Jest piękna, bo takimi stworzył nas Pan Bóg i On zawsze będzie widział nas jako swe nagie, śliczne dzieci. Ale inni ludzie - skażeni grzechem pierworodnym - już nie. Zwłaszcza owi "maluczcy", a więc ci, którzy nie mają wiary mocarza, tak iżby mogli góry przenosić, ani spojrzenia czystego jak anioł, którego nic nie zgorszy.

Mężczyzna, który widzi kobietę karmiącą piersią niekoniecznie ma w głowie myśl: "Ooo, jaka piękna scena matki karmiącej dziecko, jakie to naturalne, samo życie..." Nie, większość mężczyzn widzi po prostu kobiecą pierś. A widok kobiecej piersi działa pobudzająco na mężczyzn. I to właśnie dla nich, my kobiety, zakrywamy nasze ciała. Aby nie dawać im powodu do grzechu, do nieczystych myśli, do zachwiania w wierze.

Ktoś powie: a co z obrazami Maryi karmiącej piersią Jezusa? One też gorszą? Nie, one nie gorszą. Po pierwsze dlatego, że to są obrazy, pewne wyobrażenia, czasem nawet symboliczne. W tych obrazach pierś Maryi wygląda jak talerzyk, albo jak piłka, niekoniecznie ma kształt idealnej ludzkiej piersi. Po drugie, na obrazach przedstawiających Maryję karmiącą Jezusa jest przeważnie tylko Ona z Nim. Nie ma wokół tłumu ludzi, a tym bardziej nie ma obrazów na których Maryja karmi Go wśród wieczerzających. Obrazy te są bardzo intymne, a pierś Maryi często zakryta. Bo karmienie piersią to jest sprawa intymna. To miłosny "pocałunek" dziecka z matką, łączący jedno z drugim niesamowitymi emocjonalnymi więziami. Tak jak "zwykłe" pocałunki między mężczyzną a kobietą są intymne i przesadne całowanie się w miejscu publicznym również uchodzi za niewłaściwe. Mimo, że samo w sobie jest to piękne, jest jednak przeznaczone dla sypialni lub innego dyskretnego miejsca, a nie dla wszystkich wokół.

"Miłość nie dopuszcza się bezwstydu" - napisał św. Paweł w "Hymnie o miłości" (1 Kor 13, 5). I miłość, prawdziwa miłość, a nie pożądliwość, jest zakryta przed wścibskim okiem osób trzecich. Zwłaszcza nagie aspekty tej miłości.

Nie gorszy mnie widok matki karmiącej piersią dziecko, ale gorszy mnie postawa bezczelności i domagania się swoich praw tam, gdzie nie ma na to miejsca. Restauracja jest i będzie miejscem publicznym, a widok kobiety karmiącej piersią przy stoliku raczej nie pobudza apetytu.

N P W Ś C P S
24 25 26 27 28 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
Dzisiaj: 20.03.2019