« Prawda o seksie cię wyzwoli Dlaczego kochający Bóg nie usunie zła na świecie? »

Najpiękniejszy Dzień Kobiet

10.03.2017

W sukience, z filiżanką herbaty, w otoczeniu samych pięknych pań i ani jednego mężczyzny - to był mój najpiękniejszy Dzień Kobiet :)

Tegoroczny Dzień Kobiet spędziłam na 100 procent kobieco na zorganizowanym przez sklep "Twe sukienki. Sklep bez spodni" evencie w Warszawie. Mój Dzień Kobiet świętowałam przez dwa dni. I najchętniej taki Dzień Kobiet obchodziłabym codziennie.

Pomyślmy, co jest takiego fenomenalnego w siedzeniu na kanapie, piciu herbaty, przymierzaniu ubrań i ploteczkach? Banały, prawda? Albo lepiej, strata czasu, marnotrawstwo, kiedy przecież tyle rzeczy można by zrobić, naprawić, załatwić. A tu nic, siedzimy, cieszymy się sobą i chłoniemy atmosferę. Zero pośpiechu. Moje kobiece serce odpoczęło i nabrało sił.

"Twe sukienki. Sklep bez spodni" to nie jest zwykły sklep, to idea, której celem jest rozbudzić uśpione w każdej kobiecie piękno. Świat pragnie naszego piękna, potrzebuje go. Pełen brzydoty, wulgarności, dziwactwa i dysharmonii łaknie piękna. My, kobiety, łakniemy piękna, bo zostałyśmy stworzone, aby być pięknymi i aby tym pięknem prowadzić ku dobru i prawdzie. Piękno, dobro i prawda, to nierozerwalna triada. O tym przypomniał nam ksiądz, który modlitwą przy obrazie Matki Bożej Łaskawej Patronki Warszawy rozpoczął nasze kobiece spotkanie. Pomodlił się za każdą z nas o odnowienie darów Ducha Świętego namaszczając nasze czoła olejem i prosząc dla nas o charyzmat piękna, dzięki któremu uratujemy świat.

W apartamencie na warszawskiej starówce, w którym działo się to wydarzenie, było ogromne lustro w złotej oprawie, wisiały piękne obrazy, grała subtelna muzyka, a panie przymierzały ubrania, doradzały sobie, oceniały i chwaliły. Stylistka dobierała kolory i kroje, wizażystka robiła nam makijaż, a na koniec, wieczorem, piękna wiolonczelistka zagrała dla nas mały koncert. I my wszystkie siedziałyśmy takie rozanielone na sofach, popijając herbatę z porcelanowych filiżanek, ślicznie ubrane, umalowane, uczesane i kontemplowałyśmy piękno. Czułyśmy się jak księżniczki, takie docenione, szlachetne, takie delikatne i subtelne. Nawet inaczej siedziałyśmy, inaczej piłyśmy herbatę, inaczej mówiłyśmy. Inne myśli krążyły nam po głowach. Świat zewnętrzny nagle zniknął, nie istniały dla nas internet, media społecznościowe, po prostu nie miałyśmy na to czasu, bo byłyśmy tak bardzo zajęte sobą.

Zrozumiałam coś bardzo ważnego - to jak otoczenie wpływa na nasze samopoczucie. Jak nawet jedna piękna rzecz w pokoju podnosi nasz nastrój i jak szalenie ważne jest to piękno, abyśmy czuły się dobrze ze swoją kobiecością. Dzisiaj już nie ma salonów, w których kiedyś siedziało się i dyskutowało o mądrych, ważnych i pięknych rzeczach - nie o tym co zrobić jutro na obiad, albo jaki kupić prezent dla teściowej. A my rozmawiałyśmy o nas samych, o naszych emocjach, o naszych strojach, o otoczeniu. Czułyśmy się tak, jakbyśmy się wszystkie dobrze znały, i projektantki i klientki, i pracownicy lokalnej telewizji, którzy robili o nas reportaż.

Nie mam pojęcia jak i kiedy zleciały te dwa dni, ale nie miałam ich dość. I nawet kiedy ósmego marca siedziałyśmy do późnego wieczora rozmawiając o strojach, niektóre już przysypiały na kanapach, ale żadna nie chciała wyjść z pokoju, bo atmosfera była zbyt interesująca, aby opuścić ją choć na moment. Świat piękna, ciepła i harmonii całkowicie nas uwiódł i myślę, że w moim przypadku to nie jest tylko przelotne zauroczenie. Z niecierpliwością czekam na kolejne takie spotkanie, które odbędzie się w maju, znów w centrum Warszawy.

Myślę, że w całym tym wydarzeniu to nie kupowanie sukienek jest najważniejsze, ale zmiana myślenia w kobietach. To, że one wracając do domu zaczynają przyglądać się sobie bardziej przychylnym okiem, nie traktując siebie tylko w kategoriach użyteczności. Piękno trudno nazwać użytecznym, bo piękno niczego nie wytwarza. Ono po prostu jest i swoim istnieniem nasyca nasze serca uzdalniając je do kochania. I to jest to, czego nasz świat tak desperacko potrzebuje.

Z Anetą Ciężarek (w białej spódnicy) i projektantką firmy Midi (w czerwonej sukience po lewo), zdjęcie: Magdalena Nóżyňska

1 Komentarz

  • No niezupełnie był to Dzień Kobiet bez mężczyzn, bo wcześniej było chyba spotkanie z Panem Jezusem i księdzem...:)
    A co do samego spotkania, proszę mi wierzyć, że nie musiało być ono esencją kobiecości. Ja podczas rozmów o ciuchach nudzę się śmiertelnie. No, ale może nie jestem kobietą...

  • Moge sobie tylko wyobrazic " magie " takiego spotkania i atmosfery. Coraz czesciej nam tego brakuje w codziennym zalatanym zyciu. A szkoda..warto czasem usiasc spokojnie wyluzowac i oderwac sie od codziennosci, nie tylko w Dzien Kobiet .

  • "My, kobiety, łakniemy piękna, bo zostałyśmy stworzone, aby być pięknymi..." Gdybyście jeszcze nie były takie podłe, to byłoby idealnie. A tymczasem piękno przemija, a podły "potwór" zostaje...

  • .....no no ..ten chlop z gory ..jest napewno ogrodnikiem ,bo przesadza...na akord... a ja mam totalnie inne zdanie,ale.....mam pytanie czemu nie zostalem zaproszony...albo albo...a i moja najmileksza mialaby uciechy co niemiary,bo ja popieram Idee sukienki zamiast spodni.Mysle,ze to powinien byc program rzadowy,bo takie ubranko zony to zawsze blizej.....500+....))).Szczesc Boze.

  • Nawiązując do wypowiedzi Sylwii, to faktycznie wyłączając przed nawias akcent sakralny, to było troszkę jak w filmie "Rzeczpospolita babska" a posiłkując się cytatem z innego filmu - "Liga rządzi, liga radzi, liga nigdy was nie zdradzi". Zastanawiam się tylko dlaczego popisując zdjęcie wymieniła Pani tylko z imienia i nazwiska Anetę Ciężarek a druga Pani została potraktowana tak troszkę przedmiotowo. Chyba, że to była jakiś zabieg dziennikarski ale ja na tym się nie znam, więc trudno mi to ocenić. Podążając jednak wyznaczoną przez Panią ścieżką, pozwolę sobie bezimiennie opisać trzecią z osób znajdująca się na zdjęciu a zrobię to fragmentem jednej z piosenek A. Sikorowskiego -"Hej ty w czarnej sukience, jakim prawem chcesz zawładnąć ..." i tak dalej. Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet! Może troszkę spóźnione te życzenia ale w oktawie się jeszcze zmieściłem ;)
    Pozdrawiam

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu