Prawda o seksie cię wyzwoli

Ludwika Kopytowska

dodane 2017-03-06 12:56

Magda Siemion opowiadała, jak jedną starszą panią gorszyło już samo zestawienie słów "Jan Paweł II" i "seks".

Jako współtworząca katowicki Ruch Czystych Serc zaprosiłam Magdalenę Siemion, aby w ramach naszego cotygodniowego spotkania zaprezentowała naszej grupie treści ze swojej książki o seksualności i teologii ciała "Seks według Jana Pawła II cię wyzwoli".

Spotkanie odbyło się w auli Wydziału Teologicznego.

Autorka zaprezentowała reportaż, w którym skonfrontowała wypowiedzi młodych ludzi na temat seksu, ciała i miłości z kazaniem Christophera Westa - amerykańskiego propagatora teologii ciała w USA. Odpowiedzi były drastycznie różne. Podczas, gdy według Jana Pawła II ciało to nie rzecz, ale osoba, której należy się miłość i szacunek, tak zdaniem młodych ludzi to tylko "pojazd", maszyna, dzięki której możemy poznawać świat i zaspokajać swoje potrzeby.

- To w takim razie mam dla was zadanie, uszczypnijcie waszych sąsiadów w ławkach - zaproponowała Magda Siemion. - I powiedz mi teraz, kogo uszczypnęłaś?

- Ja Kamila.

- Ja Michała - odezwały się głosy z sali.

- No właśnie, uszczypnęliście osobę, a nie rękę, palec czy dłoń - spuentowała Siemion.

Dalej autorka zrobiła dla naszej grupy interaktywny wykład, podczas którego w pigułce zaprezentowała treści ze swojej książki. Zaznaczyła przy tym, że wielu katolików w ogóle nie zna teologii ciała i nie podejrzewa nawet, że papież Jan Paweł II poświęcił temu tematowi cały cykl kazań trwających od 1979 do 1984 roku. Dla wielu jest to temat kontrowersji, a seks nadal uważany jest w pewnych kręgach jako coś niegodziwego i gorszącego - nawet w małżeństwie sakramentalnym. Natomiast Magda Siemion powołując się na papieską teologię ciała udowadnia, że współżycie w zamyśle Pana Boga jest czymś wspaniałym, a nawet więcej - jest zobrazowaniem życia Trójcy Przenajświętszej. To komunia ciał podczas której powstaje trzecia osoba - dziecko, owoc miłości małżeńskiej.

Tak samo jest z Bogiem. Ojciec przekazuje Synowi całkowitą, absolutną i nieskończoną miłość, Syn przyjmuje tę miłość i oddaje ją z powrotem Ojcu, a miłość jaka ich łączy jest tak ogromna, że powstaje trzecia osoba - Duch Święty, który krąży między Nimi nieustannie. Taki jest nasz Bóg i na obraz takiego Boga zostaliśmy stworzeni. W naszych sercach wpisany jest taki wzór ofiarnej miłości, która chce się nieustannie dawać, całkowicie i dobrowolnie, nie żądając niczego w zamian. I nasze ciała nam w tym służą.

A jeśli niektórych katolików tak strasznie gorszy, że o współżyciu mówi się w kategoriach niemalże sakralnych, to przypominam, że wszystko co Pan Bóg stworzył, nawet akt małżeński, jest dobry. Jest bardzo dobry, święty i nie ma się co oszukiwać, każdy z nas w taki sposób powstał. Chociaż nie, teraz ludzi można sobie wyhodować na szkle - a to już jakoś nikogo nie gorszy.

Magdalena Siemion podczas spotkania na Wydziale Teologicznym, zdjęcie: ks. Damian Copek

N P W Ś C P S
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
Dzisiaj: 19.04.2019