« Niewyedukowanie seksualne Ja chcę tylko napełnić swój żołądek strąkami... »

Czym jest czystość?

24.02.2017

"Można popełnić cudzołóstwo, kiedy z chłopakiem dzieli was cały kontynent i nawet nie macie kontaktu telefonicznego. A można temu chłopakowi siedzieć na kolanach i mieć czyste serce. Taki paradoks chrześcijaństwa"- powiedział ks. Piotr Pawlukiwicz.

Po spotkaniu z księdzem Pawlukiwiczem naszło mnie kilka refleksji na temat czystości. Czym jest czystość? Jaka jest granica czystości? Czy można się całować przed ślubem? Gdzie dotykać a gdzie nie dotykać, żeby nie było grzechu? W takim i podobnym tonie zadawała pytania duchownemu młodzież zgromadzona na auli Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

- Ale czystość to nie jest coś, co można zmierzyć linijką - tyle odległości od szyi, tyle od ust, tyle od ręki. Czystość jest w sercu człowieka - przekonywał Pawlukiewicz. I myślę, że jest w tym sporo prawdy.

Czystość przedmałżeńska to nie tylko powstrzymywanie się od seksu. Tak się będziemy powstrzymywać i powstrzymywać, a przecież nie o to chodzi we wspólnym życiu, że trzeba się powstrzymywać, ale żeby się... kochać.

Miłość można wyrażać na wiele sposobów: poprzez dobre słowo, wsparcie, podniesienie na duchu, pomoc w ważnej sprawie, wysłuchanie, komplementowanie, spędzanie razem czasu, obdarowywanie się prezentami lub robieniu sobie miłych niespodzianek. Kontakt płciowy to tylko jedna z tych sfer okazywania sobie miłości przez małżonków i wcale nie taka najważniejsza. - Seks jest grubo przereklamowany - stwierdził żartobliwie Pawlukiewicz. Często my sobie wyobrażamy, jak to już będzie niesamowicie i nieziemsko po ślubie, a okazuje się, że było... po prostu zwyczajnie. I wielki zawód, bo "nie tak to sobie wyobrażałem/wyobrażałam". No ale miłość nie mierzy się stosunkiem orgazmów, ale otwartością serca na drugiego.

Jak więc wytrwać w czystości? Jak nie robić tego przed ślubem, skoro nam się chce i się kochamy? Przede wszystkim trzeba odpowiedzieć sobie na bardzo proste pytanie - czy tym pocałunkiem lub tą pieszczotą ja okazuję szacunek osobie którą kocham, czy może ją tym gestem upokarzam i odzieram z czci? Czy kiedy we mnie grają emocje i pożądanie, to chcę tylko zaspokoić swoją potrzebę i wysługuję się drugą osobą, żeby mi to ułatwiła, czy chcę być dla niej darem i jej służyć? Czy pocałunek, który chcę jej ofiarować, jest tym, czego ona emocjonalnie potrzebuje, aby wiedziała jakim uczuciem ją darzę? Może wystarczy tylko zwykłe przytulenie czy powiedzenie "Kocham cię"?

I najważniejsze - jeśli już zaszło to całe całowanie i dotykanie, czy ta druga osoba będzie później musiała pójść przeze mnie do spowiedzi? To nie jest miłość, jeśli potem nasza wybranka z płaczem wyznaje w konfesjonale, że czuje się jak szmata. Nawet jeśli nie współżyli przed ślubem.

Jak można nauczyć się czystości? Odwracając pojęcia. Zamiast powstrzymywać się od seksu i wszelkiej nieczystości, raczej skupić się na niepowstrzymywaniu się przed robieniem dobra. Pomaganie innym bezinteresownie uwalnia nas z egoizmu obciążającego nasze serca. Poświęcanie się dla innych, zaangażowanie w jakąś działalność społeczną, charytatywną, czy zwykła życzliwość na co dzień, odmienia nasze serca, ciągnąc je ku dobremu. W ten sposób w miejsce nieczystości wchodzi czysta miłość i "wypycha" nieczystość.

Innym dobrym sposobem na walkę z nieczystością jest ćwiczenie swojego ciała w małych rzeczach, np. sporcie czy... poście. Odmawianie sobie małej rzeczy, np. słodyczy i konsekwencja w tym postanowieniu, uczy nas wytrwałości i stałości. A to później przydaje się w walce o większe dobro.

Nie znaczy to, że pragnienia seksualne nam po prostu znikną, nie. Jesteśmy normalnymi ludźmi, którzy zdrowo reagują i nie pozbędziemy się naszych popędów, w końcu takimi stworzył nas Pan Bóg. Ale akt płciowy to tylko jeden z elementów naszej kobiecości czy męskości. Można być stuprocentowym mężczyzną w ogóle nigdy z nikim nie współżyjąc, a mimo to nie stracić nic ze swojej męskości. Można żyć bez seksu, i to żyć pełnią życia. Nie można jednak żyć bez miłości.

Czym jest czystość? To miłość bez egoizmu, która chce się cały czas dawać za darmo, niczego nie żądając w zamian. Kochanie dla samego kochania, bo tak, bo jesteś. Bóg jest najczystszą miłością i wystarczy się do Niego zbliżyć, przylgnąć do Niego, aby wchłonąć Jego czystość i samemu kochać tak jak On.

Brak komentarzy

  • Jest hasło w stosunku do dzieci: "kocham - nie biję". Podobne hasło należy stosować wobec ukochanej osoby: "kocham - nie plugawię". Bo współżycie przed ślubem jest zwykłym plugawieniem siebie i innej osoby.
    W tekście jest też zdanie "nie można jednak żyć bez miłości". Niestety często TRZEBA żyć bez miłości, w sytuacji, gdy ktoś, kogo kochasz, traktuje cię z ostracyzmem. Ale takie życie to życie jak bezpańskiego psa.

  • Tak duza role w tym dziele czystosci maja juz rodzice.To oni powinny strzec od najmlodszych lat dzieci przed kazdym nalogiem.Nawet najmniejszym.Szatan zaczyna od paluszka ..najmlodszych.O porzadnym chrzescijanskim wychowaniu i krytycznym wplywie wolnego internetu nie wspomne.Najlepiej podpowiedziec mlodym wstapienie do Ruchu Czystych Serc i slubowanie polaczone z noszeniem obraczki czystosci przedmalzenskiej.....http://www.rcs.org.pl/...Szczesc Boze.

  • Również stosowanie antykoncepcji (także w małżeństwie) można podciągnąć pod ten temat.

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu