• Wiele zależy od semantyki

    Większość sporów bierze się stąd, że chociaż używamy tych samych słów, co innego mamy na myśli. Na przykład słowo „nacjonalizm”.


  • Pokusa cudzych powołań

    Jest taka pokusa, żeby to, co robimy, uważać za najważniejsze w życiu. I tak dla jednych najważniejsze będzie głoszenie kerygmatu, dla innych pomaganie biednym, jeszcze inni będą twierdzić, że to modlitwa, albo praca na misjach.


  • Sumienia poprzestawiane

    Wszyscy mamy sumienia i nie ma ludzi niewrażliwych. Sumienia te mamy jednak poprzestawiane.


  • Ubi Petrus, ibi Ecclesia

    Mało kiedy dostałem tyle głosów zwrotnych, co po ostatnim wywiadzie w GN ("Bez paniki"). Wiele głosów było pozytywnych, były i zarzuty. To chyba normalne. Jednak do jednego chciałbym się odnieść publicznie. Że nie można ślepo iść za papieżem, bo papieże mogą błądzić.


  • Zachęta to "kopiowania" Wspólnoty 120

    Co prawda rozpoczął się już kolejny rok szkolny i pewno wielu ma już jasno określone plany duszpasterskie, jednak chciałbym zaproponować tworzenie wspólnot na wzór tej, która działa od zeszłego roku przy Kolegiacie św. Anny w Krakowie.


  • Moje dzieci

    Wakacje. Znajomi wrzucają fotki ze swymi dziećmi. Opowiadają jak rosną. Dumni i zmartwieni. Podzielę się i ja radością własnych dzieci.


  • Jeszcze raz o "Nie wódź nas na pokuszenie"

    Dziś w Liturgii słyszeliśmy nowe tłumaczenie „i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie” (Mt 6,13). Wielu woli je od tradycyjnego i odmawianego codziennie od wieków w pacierzu „i nie wódź nas na pokuszenie”. Mnie się ono jednak nie podoba. A co ważniejsze, wydaje się niezasadne.


  • "Milczenie" Scorsese

    „Milczenie” Scorsese to dobry film. Nie zasnąłem na nim. Pobudził do myślenia. A co zaskakujące, dalej gdzieś tam pracuje we mnie, chociaż minęły już dwa tygodnie. O czym myślę?


  • Szustak, homoseksualizm i dyskusje

    Miesiąc temu przez pewną część sieci przewinęła się dyskusja o homoseksualizmie i nauce. Zaczęło się od filmu o. Adama Szustaka. Potem głos zabierali ks. Jacek Prusak, Jacek Januszewski czy Artur Sporniak. Wiem, że to miesiąc za późno, ale chciałbym dodać jeszcze swoje trzy grosze.


  • Cztery myśli o Kardynale Dziwiszu

    Ten komentarz chciałem napisać zaraz po 8 grudnia. Ale koledzy mi mówią: ”Nie pisz teraz, bo wyjdziesz na lizusa, który jeszcze chce coś załatwić, zanim kardynał odejdzie. Zaczekaj do ingresu”. Zaczekałem. I piszę teraz, bo myślę, że warto pośród wielu wielkich słów, znanych wszystkim dzieł, ale i głosów krytyki, wspomnieć o tym, co było tak bardzo ludzkie w kardynale Stanisławie Dziwiszu.