Wiara, Cierpienie, Modlitwa, dzieci, Wychowanie

Ciszej nad Orkiestrą

Błażej Kmieciak

dodane 2017-01-13 15:04

Połowa stycznia. Do płaszcza przyklejam czerwone serce z białym napisem i zastanawiam się: Opowiadam się po dobrej, czy złej stronie?

Co roku organizowany jest finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Od kilku lat działaniom tym towarzyszy także "dodatkowa impreza". Jest nią krajowa dyskusja nad dobrem lub złem owej Orkiestry.

Nigdy nie byłem zaangażowany w jej lokalną organizacje. Pamiętam jeszcze w liceum - w latach 90tych- jak moi znajomi przyłączali się w działania, mającego finał w styczniu. Mnie nigdy postać Jerzego Owsiak nie oczarowała. Jego hasła "sie ma" i wcześniejsze "róbta co chcęta" wręcz irytowały moja skromną osobę. Do dziś irytacja ta mi nie przeszła. Co roku jednak Orkiestrę wspieram. Od dwóch lat zastanawiam się jednak czy dobrze robię. Może moje pieniądze powinienem lokować w dobru, które jest pewniejsze, bardziej pewne?

Nie wiem na ile poważne są finansowe zarzuty kierowane w stronę fundacji WOŚP. Naiwnie może, ale uważam, że w demokratycznym państwie prawa są instytucje i urzędy, które powinny niejasności wyjaśnić. Z Orkiestrą w tym aspekcie jest myślę nieco inny problem. Część środowisk oraz mediów dostaje wręcz złośliwych drgawek, w chwili, w której to ktoś ma czelność rzucić cień podejrzeń na działania Jerzego Owsiaka. W ciągu ostatnich lat urósł on do rangi nie tylko moralnego autorytetu, ale wręcz cywilnego świętego. Więcej, sama Orkiestra ukazywana jest w postaci świeckich świąt. Jest ona Wielka: to prawda, wręcz coraz większa. Odnosi się do Pomocy: zgoda, bez względu na pojawiające się pytania. Jest świąteczna. Tu jednak pytanie: o jakie święta, lub świętość tutaj chodzi? Słynne "światełko do nieba": do jakiego światła oraz jakiego nieba się odnosi?

Z drugiej jednak strony, co roku zbierane są miliony. Ktoś słusznie powie; Ale koszty tej zbiórki są coraz większe. Być może tak jest. Być może jednak także coraz więcej osób angażuje się w działania te za darmo? Właśnie na tych osobach chciałem się zatrzymać.

Do krytyki Orkiestry, już trochę się przyzwyczaiłem. Przy tej okazji trudno mi zapomnieć jednak o tysiącach ludzi którzy formalnie od Fundacji WOŚP nie dostała złamanego grosza, a i tak wiele godzin przeznaczają na działania zmierzające do finału. Czy jadąc od góry do dołu po Owsiaku nie niszczymy ich potencjału, po ludzku czy ich nie obrażamy? Już rok temu o tym nieco wspominałem na moim blogu; mam poważne wątpliwości, czy sam miałbym na tyle silnej woli by w styczniową niedzielę stać z puszką. Oczywiście ktoś powie że Orkiestrze towarzyszy letni Przystanek Woodstock. Mnie obrazki oraz policyjne statystyki, jakie z niego docierają także się nie podobają. Kilka razy oglądałem jednak nagrania z towarzyszącej Przystankowi Akademii Sztuk Przepięknych. Wiem jedno; młodzież nie zadaje tam głupich pytań.

Zastanawia mnie w tym wszystkim jeszcze jedno. Podejmując jakieś działania powinniśmy zastanowić się, jaki jest nasz cel. Coraz mocniej krytykując działania Orkiestry winniśmy rozważyć dokąd nas to zaprowadzi. Innymi słowy: Czy chcemy, by Orkiestra nie grała? Być może chcemy, by pojawił się ktoś zamiast Jerzego Owsiaka? Ok. Czy jednak w podobnej sytuacji jesteśmy w stanie zaoferować tysiącom ludzi coś innego? Czy nie zabierzemy wielu osobom inicjatywy, w której dobro głęboko wierzą? Czy ponadto inna osoba niż twórca hasła „się ma” jest w stanie pociągnąć za sobą tyle osób? Zastawiając się nad odpowiedzią polecam lekturę, która mnie w moich dylematach pomogła. Myślę tutaj o Dziejach Apostolskich. Jest w nich pewien bohater, jeden z moich ulubionych. Mędrzec o imieniu Gamaliel. Święty Łukasz opisuje w księdze sytuację z jaką uczeni w piśmie spotkali się po wysłuchaniu, całkiem sprawnie mówiących Apostołów. Ewangelista w ten oto sposób relacjonuje, dość dramatyczne zdarzenia:

„Gdy to usłyszeli, wpadli w gniew i chcieli ich zabić. Lecz pewien faryzeusz, imieniem Gamaliel, uczony w Prawie i poważany przez cały lud, kazał na chwilę usunąć Apostołów i zabrał głos w Radzie: 35 «Mężowie izraelscy - przemówił do nich - zastanówcie się dobrze, co macie uczynić z tymi ludźmi. Bo niedawno temu wystąpił Teodas, podając się za kogoś niezwykłego. Przyłączyło się do niego około czterystu ludzi, został on zabity, a wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni i ślad po nich zaginął. Potem podczas spisu ludności wystąpił Judasz Galilejczyk i pociągnął lud za sobą. Zginął sam i wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni. Więc i teraz wam mówię: Odstąpcie od tych ludzi i puśćcie ich! Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie ich zniszczyć i może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem».”

 

 

N P W Ś C P S
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 1 2
Dzisiaj: 24.02.2019