śmierć, Wychowanie, Umieranie, Modlitwa, Cierpienie, Rodzina, Wiara

„Wyklęta” cisza minęła

dodane 13:07

„Co zrobić, gdy nadzieja umarła, a my wciąż żyjemy?"

Pytanie to zadaje w liście do swojego syna główny bohater filmu pt. "Wyklęty", w reżyserii Konrada Łęckiego. Jest to zaledwie jedno zdanie. Każdy jednak kto oglądał już ten film zdaje sobie sprawę, że to właśnie ono oddaje ból doświadczamy przez niezłomnych żołnierzy. No właśnie, ból.

Chcąc w trzech słowach opowiedzieć o filmie Łęckiego, trzeba stwierdzić; "Ten film boli". Boli świadomość, że na podobne obrazy czekać musieliśmy blisko 28 lat. Boli także, że władze państwowe - gdy obraz powstawał w 2014r.- najczęściej odmawiały jego wsparcia. Boli język używany w filmie; od jego pierwszych chwil do cna wulgarny. Boli, gdy oglądając film uświadamiamy sobie, że Polak Polakowi nie był po wojnie wilkiem, on był katem, katem wyrafinowanym. Boli wreście świadomość, że przez tyle lat nad Niezłomnymi unosiła się smogowa cisza, cisza pełna krzyku.

Mam świadomość, że po takiej "litanii bólu" część osób została skutecznie odstraszona. Prawdą jest bowiem, że "Wyklęty" dołączył do takich produkcji, jak "Historia Roja", które bez zbędnych ubarwień opowiadają o powojennym piekle, które zgotowali polakom komuniści.
W ostatnich dniach mocno rozmawialiśmy o granicach sztuki. Eksperci rozważali, gdzie jest jej granica, jaka winna być wizja prezentowana przez artystów.
Wychodząc z kina po łódzkiej premierze "Wyklętego" nie miałem wątpliwości, że uczestniczę w czymś ważnym, w czymś co ma nas zmienić. Czy zatem coś we mnie zmieniło? Z całą pewnością zostawiło pytania; Czy ja w takiej sytuacji poszedłbym do lasu? Czy zostawiłbym żonę, dzieci mając świadomość co zrobić im mogą osoby nie mające żadnych moralnych hamulców? Wątek moralności jest tu kluczowy. W polskim kinie "przyzwyczailiśmy" się do zła dokonywanego przez Niemców w trakcie wojny. Filmy o Wyklętych wrzuciły nas w inną rzeczywistość. Tutaj Polak torturował Polaka. Jak to mogło się wydarzyć? - pytamy. Jakie było źródło ich sadystycznej pomysłowości? Czy wystarczyło by "czerwoni bracia" im kazali? W "Wyklętym" zło się totalnie obnaża. Zło "najczystsze" w swej postaci. Zło usprawiedliwiające się, bo przecież, "Kto nie żył w tamtych czasach, ten nie pojmie, jak złożone to były chwile."- na co uwagę zwrócił dumny z siebie emerytowany ubek, prezentujący niezwykłą wręcz wybiórczą amnezję. .


"Wyklęty" to paradoksalny obraz. Zazwyczaj takich filmów się nie poleca. Ostry, trudny film, który boli. Mnie jednak przeraża, że o tym bólu, o tych ludziach tak długo milczeliśmy, Nadal słyszę gdzieś w głębi: Jak to się stało, że dwadzieścia lat temu zdając maturę z historii nic nie wiedziałem o Pileckim, Nilu , Lalku, Roju, Łupaszce, czy Ince?! Tak głęboko ich zakopano?!. W kinie kilka razy biliśmy im brawo. Pamięć o nich wraca. Brawa dla Wyklętych, dla Niezłomnych!!!.
Jak to dobrze, że żyjemy w czasach, gdy właśnie im możemy bić brawo.

nd pn wt śr cz pt sb

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

Dzisiaj: 14.10.2019

Ostatnio dodane