Jak chrześcijaństwo ośmieszyłam …

29.04.zamieściłam wpis na blogu „Gościa Niedzielnego” z tytułem „Evans Alfie = Save a life”. W lidzie (teraz już wiem) niepotrzebnie tłumaczyłam się z przestawiania literek i napisałam, że to pewnie nie przypadek.

Czytaj dalej

01.05.2018

Evans Alfie = Save a life!

Nie ma zresztą żadnego znaczenia w jaki napis układają się literki, przekaz małego chłopca, który do końca walczył jak prawdziwy gladiator, jest jeden: CHROŃ ŻYCIE!

Czytaj dalej

29.04.2018

Zabić go!

„My mamy prawo, a według prawa powinien on umrzeć” (J 19,7)

Czytaj dalej

25.04.2018

Zepsute zdjęcie z Papieżem ...

To był 1994 rok. Plac św. Piotra w Watykanie. Mały zespół muzyczny Iskierki z niewielkiej miejscowości, spod Wadowic, Zembrzyc czeka niecierpliwie na spotkanie ze swoim Papieżem.

Czytaj dalej

03.04.2018

Krzyż to nie jest byle co ...

Dobrze pamiętam pewną rozmowę z moim znajomym, który deklaruje się, to może być istotne, jako osoba niewierząca lub poszukująca, jak spokojnym głosem oznajmił mi, że śmierć Jezusa Chrystusa na krzyżu, z pewnością zmartwychwstania, – bo przecież tę pewność miał – była niczym … że to łatwizna była, że tak, to on też by mógł …

Czytaj dalej

18.03.2018